Opublikowano listę międzynarodowych obserwatorów rosyjskich "referendów" na Ukrainie

Ukraina wschód Kramatorsk Siewierodonieck Donbas Donieck Ługańsk
Shutterstock
11 października 2022

Ukraiński rządowy portal Centrum Narodowego Sprzeciwu opublikował listę międzynarodowych "obserwatorów", którzy na zaproszenie Kremla wzięli udział w pseudoreferendach na okupowanych terenach Ukrainy. W zestawieniu figurują zarówno obywatele krajów UE, m.in. Niemiec i Francji, jak też Togo, Kamerunu czy Kolumbii.

Tzw. obserwatorzy to "członkowie radykalnych partii z różnych państw, współpracownicy rosyjskich propagandowych mediów w rodzaju Sputnika czy Russia Today, a także fanatyczni zwolennicy teorii spiskowych lub syryjskiego dyktatora Baszara el-Asada" - powiadomiło Centrum.

Na liście uczestników nielegalnych referendów widnieje 65 nazwisk. Najwięcej jest obywateli Francji (12 osób), Włoch (8), a także Niemiec i Brazylii (po 5 uczestników). Na okupowane tereny Ukrainy przyjechali też "obserwatorzy" m.in. z Bośni i Hercegowiny, Republiki Południowej Afryki (po 3 obywateli obu państw), a nawet tak odległych krajów, jak Togo, Ghana, Republika Środkowoafrykańska, Kamerun, Zimbabwe, Mozambik, Urugwaj, Wenezuela czy Kolumbia. Pseudoreferendum obserwowali również obywatele m.in. USA, Wielkiej Brytanii, Litwy i Łotwy. W zestawieniu brak Polaków.

Pod koniec września w okupowanych częściach obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy, a także zaporoskiego i chersońskiego na południu kraju odbyły się nielegalne pseudoreferenda, które miały na celu usankcjonowanie aneksji tych ziem przez Rosję.

Jak informowały ukraińskie władze i media, najeźdźcy zmuszali mieszkańców podbitych terenów do udziału w "głosowaniu", grożąc im bronią, a osoby odmawiające uczestnictwa były niekiedy wyrzucane ze swoich domów. Proces liczenia głosów przypominał inscenizację dla propagandowych środków masowego przekazu, a ogłoszone wyniki, według których "zjednoczenie" z Rosją poparło ponad 90 proc. mieszkańców, miały zostać zatwierdzone na Kremlu na długo przed "referendami".

30 września prezydent Władimir Putin ogłosił aneksję zajętych terytoriów Ukrainy i zapowiedział, że Rosja będzie broniła tych obszarów "wszelkimi dostępnymi środkami" w przypadku prób kontrofensywy podejmowanych przez władze w Kijowie.

(PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.