Był to już drugi zamach stanu od zaledwie 8 miesięcy w tym niestabilnym kraju w Afryce Zachodniej, borykającym się z coraz większą aktywnością dżihadystów.

Traore ogłosił się nowym przywódcą Burkina Faso. Oświadczył, że grupa zbuntowanych oficerów postanowiła obalić Damibę ponieważ "nie radził sobie z pogarszającą się sytuacją w kraju spowodowaną coraz większą aktywnością skrajnych ugrupowań islamistycznych".

Damiba sprawował władzę od stycznia br. kiedy obalił demokratycznie wybranego prezydenta Rocha Kabore, częściowo – jak mu zarzucał - z tych samych powodów.

Reklama

Nowy przywódca zarządził zawieszenie konstytucji, zamknięcie granic oraz zakaz działalności wszystkich partii politycznych i organizacji społecznych. Wezwał ludność do "zachowania spokoju i powrotu do swoich zajęć".

Zamach stanu w Burkina Faso potępiła Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej oświadczając, że nastąpił on w okresie, w którym kraj uczynił postępy na drodze do przywrócenia rządów demokratycznych. (PAP)