Obóz rządzący nie bez racji liczy na rozbicie sił opozycyjnych.
Podwójne wybory parlamentarno-prezydenckie w Serbii były roztrzygnięte jeszcze przed ich rozpoczęciem. Sondaże dawały prezydentowi Aleksandarowi Vučiciowi i związanej z nim koalicji powstałej wokół Serbskiej Partii Postępowej (SNS) przytłaczającą przewagę nad opozycją. Gdy zamykaliśmy to wydanie DGP, wyniki nie były jeszcze znane, ale ostatnie sondaże przedwyborcze dawały Vučiciowi 55–60 proc. poparcia, a jego koalicji Razem Możemy Wszystko – 45–55 proc. System polityczny budowany przez Vučicia przypomina ten z Węgier, a serbski prezydent i premier Węgier Viktor Orbán wspierali się w kampaniach przed niedzielnymi wyborami w obu krajach. Belgrad ułatwiał też firmom oligarchów związanych z Orbánem udział w przetargach państwowych.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)