O wydaleniu aż 18 rosyjskich dyplomatów zdecydowała w sobotę Praga. Według czeskiego rządu są działającymi pod przykrywką oficerami rosyjskich służb specjalnych. Te zaś, a konkretnie wywiad wojskowy GRU, zaangażowane były – jak twierdzą – w organizację ataku na wojskowy skład amunicji w Vrbieticach w 2014 r. Na skutek wybuchu zginęły wtedy dwie osoby. Zamach miał najprawdopodobniej na celu powstrzymanie dostaw broni na Ukrainę albo dla syryjskich rebeliantów walczących z reżimem Baszara al-Asada.
Jak deklarują rządzący, retorsje mają pełne poparcie prezydenta Milosza Zemana, który uważany jest za polityka sympatyzującego z Rosją. Sam Zeman na razie głosu jednak nie zabrał. W niedzielę był za to jednym z adresatów pretensji zarówno ze strony części komentatorów, jak i protestujących, którzy zebrali się pod rosyjską ambasadą w Pradze.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)