Dostaliśmy mandat, który pozwala nam zbudować funkcjonalny i działający dom dla nas wszystkich – powiedział Peter Magyar w niedzielę w nocy do Węgrów zgromadzonych w centrum Budapesztu. Wyniki na podstawie 95 proc. podliczonych głosów dają opozycyjnej Tiszy 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie. Pierwszą zagraniczną wizytę Magyar zapowiedział w Warszawie.
Partia Petera Magyara zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym węgierskim parlamencie - wynika z najnowszych wyników głosowania. Koalicja Fidesz-KDNP premiera Viktora Orbana uzyskała 54 mandaty. Do parlamentu wejdzie też - według prognoz - skrajnie prawicowa Mi Hazak z siedmioma mandatami.
Magyar świętuje wyborcze zwycięstwo
Przed wejściem na scenę Magyar, trzymając węgierską flagę, przeszedł wśród wielotysięcznego tłumu swoich zwolenników.
- Żadna inna partia nie otrzymała dotąd tak silnego mandatu, jak TISZA – zauważył Magyar, przemawiając ze sceny nad Dunajem. - Odzyskaliśmy nasze państwo, uwolniliśmy je. TISZA nie tylko wygrała, ale będzie mieć większość konstytucyjną dwóch trzecich. Mandat ten pozwoli nam przeprowadzić łatwą i pokojową transformację. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie oddane na nas głosy - powiedział Magyar.
- Tak wiele razy mówiono nam, że nie wyjdziemy poza Budapeszt, że nie zdobędziemy prowincji. To nieprawda i dziś to udowodniliśmy - zaznaczył.
Ocenił, że w niedzielę nadszedł „kolejny w naszej historii moment dumy”. - To zwycięstwo nad tymi, którzy zdradzili Węgry, zwycięstwo prawdy nad kłamstwem. To przede wszystkim zwycięstwo wszystkich Węgrów - podkreślił.
Gdy tłum zaczął skandować: „Rosjanie do domu”, Magyar odpowiedział: „Będziemy krajem, który nie służy nikomu”.
- Węgrzy powiedzieli „tak” Europie i wolnym Węgrom. Zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności i ogromnego wyzwania. Wszyscy będziemy musieli najpierw wyleczyć rany ostatnich lat, ale potem, proszę, dołączcie do nas - zaapelował Magyar. Wezwał przy tym Węgrów mieszkających poza krajem do powrotu do ojczyzny.
Lider Tiszy wezwał prezydenta i szefów instytucji publicznych mianowanych przez parlament pod wodzą premiera Orbana do opuszczenia stanowisk dobrowolnie. - W innym przypadku sami was zwolnimy. Ten reżim się skończył - zaznaczył Magyar.
Odnosząc się do polityki zagranicznej, podkreślił, że Węgry „ponownie będą silnym i pewnym sojusznikiem Unii Europejskiej i NATO”. Potwierdził wcześniej zapowiadany zamiar udania się w pierwszą zagraniczną podróż w charakterze premiera do Warszawy, by „odbudować tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską”. - Potem udam się do Wiednia, a następnie do Brukseli, by przywieźć unijne fundusze, które należą się Węgrom - zapewnił.
Magyar skomentował też rozmowę telefoniczną, podczas której Viktor Orban pogratulował mu zwycięstwa w wyborach. - Powiedziałem mu, że teraz mamy wspólną odpowiedzialność przywrócenia jedności naszej ukochanej ojczyzny - powiedział Magyar.
Pierwsza wizyta Magyara planowana jest w Warszawie
Peter Magyar, lider partii Tisza, która według wstępnych wyników wygrała niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech, potwierdził, że pierwszą zagraniczną podróż odbędzie do Warszawy, a następnie uda się do Wiednia i Brukseli.
Magyar ponownie zapowiedział odblokowanie funduszy unijnych dla Węgier, zamrożonych za rządów Viktora Orbana, oraz odrodzenie i rozszerzenie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu