W poniedziałek wzrosły ceny gazu w Europie. Rynek reaguje na wojnę w Zatoce Perskiej

Europa na krawędzi kryzysu energetycznego? Zapasy gazu drastycznie spadły
Europa na krawędzi kryzysu energetycznego? Zapasy gazu drastycznie spadłyshutterstock
wczoraj, 09:09

Ceny gazu w Europie w poniedziałek rosną na razie o 20 proc. Trwająca już 10. dzień wojna na Bliskim Wschodzie mocno wstrząsa rynkami akcji i surowców, w tym gazu - informują maklerzy.

Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) są na poziomie 64,00 euro za MWh, wyżej o 20,0 proc., po wzroście wcześniej o 30 proc.

Wojna na Bliskim Wschodzie podnosi ceny gazu, ropa ponad 100 dol. za baryłkę

Niepewność związana z trwającą 10. dzień wojną na Bliskim Wschodzie nadal wywiera presję na rynki energetyczne.

Mocne zwyżki cen gazu są następstwem gwałtownego wzrostu notowań ropy naftowej - do ponad 100 USD za baryłkę. To z kolei reakcja na ograniczanie produkcji surowca przez coraz większą grupę producentów ropy z Bliskiego Wschodu.

Gwałtowny spadek produkcji ropy

Wydobycie ropy naftowej z głównych pól na południu Iraku spadło o 70 proc. z powodu zablokowania przez Iran transportu przez kluczową dla eksportu surowca Cieśninę Ormuz - podały źródła.

Produkcja ropy spadła do zaledwie 1,3 mln baryłek dziennie.

Przed atakiem USA i Izraela na Iran, który nastąpił 28 lutego, wydobycie z pól w południowym Iraku wynosiło około 4,3 mln baryłek dziennie, a eksport surowca w lutym – około 3,3 mln baryłek dziennie.

Cieśnina Ormuz - szlak transportowy ropy i gazu ziemnego z krajów regionu - pozostaje praktycznie zamknięta.

Analitycy zwracają uwagę, że na razie nie widać oznak łagodzenia napięcia na Bliskim Wschodzie.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę portalowi Times of Israel, że decyzję w sprawie tego, kiedy zakończyć wojnę z Iranem, podejmie wspólnie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.

Z kolei Iran twierdzi, że ma potencjał, aby utrzymać wojnę w regionie przez miesiące.

W Europie kończą się zasoby gazu

Tymczasem Europa zaczyna kończyć obecny sezon grzewczy z mocno wyczerpanymi zapasami gazu ziemnego.

To oznacza, że latem kraje regionu będą musiały kupić więcej ładunków LNG, aby uzupełnić braki w magazynach tego paliwa, rywalizując o dostawy gazu z krajami Azji.

"Rynek powoli zaczyna dostrzegać rzeczywistość - z długotrwałymi przerwami w dostawach - w całym łańcuch dostaw energii" - powiedziała Florence Schmit, strateg rynku energii w Rabobanku.

"Przewidujemy, że zakłócenia w dostawach gazu potrwają ok. 3 miesięcy" - dodała.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.