Od jakiegoś czasu media pełne są komunikatów ostrzegających przed większą wojną w Europie. Tym doniesieniom towarzyszą publiczne deliberacje nad mobilizacją pół miliona żołnierzy na Ukrainie. Dyskusje nad procesem obfitowały także w szczegóły takie jak elektroniczna forma doręczenia wezwań, co już funkcjonuje w Rosji.
A jak to wygląda w przypadku Polski? Obowiązkowa służba wojskowa jest wciąż czasowo zawieszona. Według konstytucji każdy obywatel ma obowiązek obrony ojczyzny, a wszyscy mężczyźni (i niektóre kobiety) wciąż podlegają kwalifikacji wojskowej. W grudniu MON zaktualizował format karty mobilizacyjnej, przewidującej obowiązek stawienia się w jednostce wojskowej w ciągu sześciu godzin. W dzisiejszych czasach uniknięcie prawidłowego otrzymania tej karty może się stać trudniejsze, a nawet niemożliwe. To za sprawą technologii cyfrowych. Bogate rejestry państwowe z kontaktami do obywateli mogą hipotetycznie i w razie potrzeby posłużyć do przesłania komunikatu o mobilizacji. Choć dziś nie ma jasnej podstawy prawnej napisanej wprost.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)