Reklama

Terlecki był w piątek pytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy jedynym scenariuszem po możliwym odwołaniu z funkcji marszałek Witek są wcześniejsze wybory. "Nie widzę przede wszystkim możliwości, żeby pani marszałek została odwołana bezprzedmiotowo" - odpowiedział. "Posłowie będą bronić pani marszałek, nasi posłowie, to oczywiste" - zapowiedział wicemarszałek.

Dziennikarze powoływali się na felieton Terleckiego dla "Tygodnika Nowohuckiego", w którym pisał on m.in. o odwołaniu marszałek i możliwości wcześniejszych wyborów. "Napisałem, że jeżeli by doszło - hipotetycznie - do jakiejś sytuacji, gdy przegramy jakieś ważne głosowanie, np. głosowanie w sprawie pani marszałek, to jest oczywiste, że trzeba będzie wnioskować o samorozwiązanie Sejmu. Ale ja nie spodziewam się takiej sytuacji przed upływem dwóch lat" - podkreślił wicemarszałek.

Złożenie wniosku o odwołanie marszałek Sejmu Elżbiety Witek (PiS) zapowiedzieli posłowie KO i Lewicy, którzy zarzucają jej złamanie prawa przy okazji reasumpcji głosowania nad odroczeniem obrad 11 sierpnia. Tego dnia Sejm najpierw przyjął w głosowaniu wniosek prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza o odroczenie posiedzenia do września, później grupa posłów PiS i Kukiz'15 (w tym Paweł Kukiz) złożyła wniosek o reasumpcję tego głosowania. Przy powtórnym głosowaniu Sejm nie zgodził się na odroczenie obrad. Opozycja przekonywała wówczas, iż marszałek Sejmu nie miała prawa poddawać wniosku pod głosowanie; Elżbieta Witek broniła się podkreślając, iż miała opinie prawne dopuszczające reasumpcję.