Prezydent Karol Nawrocki ma pełna wiedzę o sprawie Zondacrypto i pełen wgląd w dokumenty służb; dlatego dziwne, że po raz kolejny zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów - powiedział w piątek szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek. Minister potwierdził, że ws. Zondacrypto „jest rosyjski ślad”.
Żurek w piątek TVN24 pytany był m.in. o to, czy prezydent ma pełną wiedzę o tym, jak powstawała giełda Zondacrypto oraz na temat tego, co mówił premier - „że tam są rosyjskie mafijne ślady”.
"Prezydent jest poinformowany"
- Ja jestem pewny, że to wiedział, bo byłem przy różnych rozmowach i wiem, że prezydent i jego ludzie są informowani o wszystkim, tam były sporządzone przez służby specjalne, stosowne dokumenty – odpowiedział szef MS. Dodał, że dokumentów tych nie może ujawnić ze względu na ich klauzulowanie, ale - jak dodał - „prezydent ma pełną informację i pełen wgląd”. - Więc ja naprawdę się dziwię, że przy takiej sytuacji kolejny raz zawetował ustawę, która ma chronić polskich obywateli - dodał.
Dopytywany, czy ma wiedzę o pieniądzach rosyjskiej mafii, które miały stać za Zondacrypto, odparł, że nie może tego ujawniać. - Jest rosyjski ślad. Tak, ja potwierdzam to, co mówił premier - zaznaczył.
Będzie badany wątek finansowania ugrupowań politycznych
W rozmowie odniósł się również do śledztwa, które 17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto, prowadzonego pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy.
Według Żurka na pewno w tym postępowaniu będą badane różne wątki. - I myślę, że będzie badany także wątek finansowania przez Zondacrypto różnych politycznych ugrupowań bądź fundacji posłów - dodał.
Na pytanie, ile osób oszukanych przez Zondacrypto złożyło już swoje zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, odparł: „Na dzisiaj rano nie mam jeszcze tego potwierdzenia, ale słyszę, że to już jest w setkach liczone”.
Minister został również zapytany o medialne doniesienia, według których prezes Zondacrypto Przemysław Kral nie został dotychczas przesłuchany przez prokuraturę, ponieważ przebywa w Izraelu. Szef MS powiedział, że jeszcze by tego nie przesądzał, ponieważ on sam nie wie tego na sto procent. Stwierdził jednak, że „rzeczywiście, wielu potencjalnych przestępców - zwłaszcza tych, którzy wyprowadzili z Polski duże środki - lokuje się w krajach, gdzie będzie trudno ich wydobyć”. Podkreślił jednak, że prokuratura „będzie to robić sukcesywnie”.
Weto ustawy o kryptoaktywach
17 kwietnia Sejm ponownie nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Było to już drugie podejście Sejmu do odrzucenia weta prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Wprowadzała ona m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. Według prezydenta, przepisy były zbyt restrykcyjne; według koalicji rządowej, brak ustawy tworzy luki prawne.
Przed głosowaniem ws. prezydenckiego weta 17 kwietnia premier Tusk mówił w Sejmie, że za „uporczywym blokowaniem ustawy”, która umożliwiłaby Polsce zapobieganie takim sytuacjom, jak wokół giełdy Zondacrypto, stoi cierpienie i dramat kilkudziesięciu tysięcy osób. Dodał, że „wielka kariera” Zondacrypto zaczęła się w 2022 r. z nowym szefem, za pieniądze - jak oświadczył szef rządu powołując się na informację polskich służb - rosyjskiej mafii.
Premier mówił, że Zondacrypto stała się firmą, która „sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne” - była „strategicznym sponsorem słynnej imprezy, tzw. CPAC w Rzeszowie, która promowała prezydenta Karola Nawrockiego, który był uczestnikiem tego spotkania, a również poprzedni prezydent (Andrzej Duda) był w to spotkanie mocno zaangażowany”.
Zapowiedział też, że obecny rząd będzie „rewidował, analizował, co takiego się stało, że za czasów prokuratury Zbigniewa Ziobry tak nieudolnie prowadzono śledztwo”, które - jak mówił - zakończyło się niczym w sprawie zaginięcia lub zabójstwa założyciela Zondacrypto. - Chciałbym, żebyście państwo wiedzieli, że pieniądze, jakie Zondacrypto zapłaciła Ziobrze i jego fundacji, te pieniądze trafiły także do pana Bartosza Lewandowskiego z Ordo Iuris - adwokata, który - jeśli dobrze zrozumiałem także relacje mediów - jest od niedawna przedstawicielem pana Przemysława Krala (obecnego prezesa - przyp. PAP) w jego konfrontacji prawnej z siostrą zaginionego, a być może zabitego poprzedniego prezesa - zauważył Tusk.
Prezydent Nawrocki oświadczył tego dnia wieczorem w Kanale Zero, że odpowiedzialny za 30 tys. osób potencjalnie poszkodowanych ws. giełdy Zondacrypto jest rząd Donalda Tuska. - Ani przez sekundę nie żałowałem tego weta - podkreślił. Pytany, jak premier Tusk mógł załatwić tę sprawę, Nawrocki odpowiedział, że przede wszystkim — ostrzegając tych, którzy inwestują, jeśli rząd miał „informacje z polskich służb”.
- Chcę to powiedzieć publicznie: ja informacje z polskich służb o tym, co się dzieje wokół Zondacrypto, dostałem po pierwszym wecie, więc ja byłem odcięty od informacji wokół tego, co się dzieje — powiedział prezydent. - To są dokumenty, które trafiają ze służb, więc nie mogę o nich mówić publicznie, natomiast dostałem je w momencie, gdy podjąłem już pierwszą decyzję - dodał.
Dopytywany, czy spotkał się kiedyś z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem, Nawrocki odpowiedział, że nie zna „tego człowieka”. - Nie spotkałem się, nie spotkałem się też nigdy z żadnymi wysłannikami pana Krala, ta sprawa mnie w ogóle (...) nie dotyczy — powiedział prezydent. - Nie uważam, żeby wspierali moją kampanię, nie mam takich informacji, wydaje mi się, że nie wspierali mojej kampanii — dodał Nawrocki.
Co to jest Zondacrypto?
Do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale – jak informował Kral – klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Suszek, określany mianem króla kryptowalut, zaginął w marcu 2022 r. Miał wtedy 33 lata. Po raz ostatni widziano go w firmie paliwowej w Czeladzi, należącej do Mariana W. To tam po raz ostatni zalogował się jego telefon komórkowy. Jak opisywały media, w dniu jego zaginięcia na terenie bazy paliwowej na jakiś czas przestały działać kamery monitoringu. W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka, prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej, Marianowi W. postawiono zarzut pozbawienia wolności Sylwestra Suszka.
W innym postępowaniu Marian W. usłyszał zarzuty dotyczące dokumentowania fikcyjnych transakcji fakturami VAT na łącznie blisko 1,3 mld zł. Według Prokuratury Regionalnej w Katowicach stał on na czele międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym obrotem paliwami i wyłudzeniami podatku VAT. Na rachunki bankowe spółek zaangażowanych w nielegalny proceder wpłynęło łącznie 1,5 mld zł pochodzących z przestępstwa – podała prokuratura, która kilka miesięcy temu poinformowała o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko Marianowi W. i pięciu innym osobom. (PAP)
nl/ sdd/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu