Wiceszef Kancelarii Prezydenta z aktem oskarżenia o fałszerstwo

Andruszkiewicz
AndruszkiewiczPAP / Albert Zawada
dzisiaj, 14:40

Prokuratura Regionalna w Lublinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko wiceszefowi Kancelarii Prezydenta Adamowi Andruszkiewiczowi. Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed ponad dekady i rzekomego procederu fałszowania list poparcia dla kandydatów Ruchu Narodowego w wyborach samorządowych w 2014 roku. Sam polityk stanowczo odrzuca zarzuty i twierdzi, że postępowanie ma podłoże polityczne.

Śledczy zarzucają Adamowi Andruszkiewiczowi, że w okresie od 15 września do 6 października 2014 roku w Białymstoku, jako lider Młodzieży Wszechpolskiej, miał kierować procederem podrabiania podpisów na listach poparcia dla kandydatów Komitetu Wyborczego Ruch Narodowy w okręgu nr 3 do Sejmiku Województwa Podlaskiego. Wybory, których dotyczy sprawa, odbyły się 16 listopada 2014 roku.

Według ustaleń prokuratury, działania te miały obejmować nie tylko sam proces fałszowania podpisów przez inne osoby, lecz także bezprawne przetwarzanie danych osobowych zawartych na listach poparcia. W ocenie śledczych Andruszkiewicz pełnił rolę koordynującą – wydawał polecenia związane z przygotowywaniem dokumentów i nadzorował zbieranie podpisów.

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie Beata Syk-Jankowska wskazała, że materiał dowodowy opiera się m.in. na zeznaniach świadków oraz wyjaśnieniach jednego z oskarżonych, który konsekwentnie miał wskazywać na rolę Andruszkiewicza w całym procederze. Znaczenie przypisano również jego pozycji lidera środowiska oraz odpowiedzialności za organizację zbiórki podpisów.

Opinie grafologiczne i skala postępowania

Istotnym elementem śledztwa są ekspertyzy biegłych z zakresu badań pisma ręcznego. Według prokuratury specjaliści wskazali na możliwość nakreślenia części podpisów przez Adama Andruszkiewicza. Jednocześnie zaznaczono, że część tzw. parafek znajdujących się na listach nie nadawała się do przeprowadzenia porównawczej analizy grafologicznej.

Skala postępowania jest znacząca. Śledczy objęli analizą 1761 podpisów, z czego 501 mogło zostać poddanych szczegółowym badaniom porównawczym. W toku wieloletniego śledztwa przesłuchano aż 1596 świadków oraz sporządzono 59 opinii biegłych. Status podejrzanego uzyskało łącznie dziewięć osób, a część spraw została wyłączona do odrębnych postępowań.

Współoskarżeni przyznają się do winy

Oprócz Adama Andruszkiewicza zarzuty usłyszeli również dwaj inni mężczyźni: 40-letni ekonomista Wojciech N. oraz 39-letni elektryk Paweł P. Obaj zostali oskarżeni o bezprawne przetwarzanie danych osobowych, korzystanie z nielegalnie utworzonych zbiorów danych oraz podrabianie podpisów na listach poparcia.

W przeciwieństwie do wiceszefa Kancelarii Prezydenta, współoskarżeni przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Prokuratura zawnioskowała wobec nich o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy, co oznacza zgodę na dobrowolne poddanie się karze. Za zarzucane przestępstwa grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.

Linia obrony Andruszkiewicza? Zarzuty o polityczny charakter sprawy

Adam Andruszkiewicz konsekwentnie odrzuca wszystkie stawiane mu zarzuty. W jego ocenie sprawa ma charakter polityczny i stanowi element szerszego sporu między obozem rządzącym a środowiskiem związanym z Kancelarią Prezydenta.

Polityk podkreśla, że wieloletnie śledztwo nie doprowadziło do postawienia mu zarzutu bezpośredniego fałszowania podpisów. Wskazuje natomiast, że obecne oskarżenie opiera się na tezie, iż miał wydawać polecenia innym osobom. W jego ocenie jest to konstrukcja pozbawiona podstaw faktycznych.

– Uważam, że jestem niewinny. Materiał dowodowy jest bardzo słaby, a cała sprawa ma charakter polityczny – mówił w wypowiedziach medialnych, zapowiadając jednocześnie aktywną obronę przed sądem i gotowość do stawiania się na każde wezwanie.

Andruszkiewicz zwraca także uwagę na tempo działań śledczych, które – jak twierdzi – wyraźnie przyspieszyło po objęciu przez niego funkcji wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Łączy to z jego zaangażowaniem w kampanię wyborczą Karola Nawrockiego, gdzie odpowiadał za działania w internecie.

Wieloletnie śledztwo i jego przebieg

Postępowanie w tej sprawie ma długą historię sięgającą końca 2014 roku. Zostało wszczęte po zawiadomieniu Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Białymstoku przez Prokuraturę Rejonową Białystok-Południe. Następnie sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Białymstoku, a w 2019 roku została ona przekazana do Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

W październiku 2024 roku postępowanie ponownie trafiło do lubelskiej prokuratury regionalnej, która przeprowadziła szeroko zakrojone czynności dowodowe. Jednym z kluczowych elementów były konfrontacje podejrzanych, podczas których – jak wskazują śledczy – jeden z nich podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania obciążające Andruszkiewicza.

Adam Andruszkiewicz to polityk związany z Prawem i Sprawiedliwością, wcześniej aktywny w środowiskach narodowych, w tym w Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowym. W przeszłości pełnił funkcję wiceministra cyfryzacji, później został powołany przez prezydenta Karola Nawrockiego na stanowisko zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.