Uciekał skradzionym rowerem przed policją. Wyprzedził peleton i znalazł się w czołówce wyścigu. Szalony pościg na Dolnym Śląsku

Rowerzyści jadący przed siebie
Zamiast na podium, trafił na komendę. 20-letni złodziej roweru został zatrzymany przez policję na trasie wyścigu po szalonym pościguShutterstock
dzisiaj, 11:14

Sceny rodem z filmu akcji rozegrały się na Dolnym Śląsku. Podczas wyścigu kolarskiego w Sobótce, wśród zawodników nagle pojawił się... złodziej. 20-latek na skradzionym rowerze - droższym od 15-letniego Forda - nie tylko wjechał na trasę, ale... wyprzedził peleton i znalazł się w czołówce wyścigu. Teraz może czekać go więzienna prycza zamiast złotego medalu.

Ucieczka prosto w środek zawodów

W niedzielne popołudnie, 12 kwietnia 2026 roku, policjanci z Sobótki zauważyli znanego im z wcześniejszych kradzieży 20-latka. Mężczyzna poruszał się na profesjonalnym, markowym sprzęcie za kilkadziesiąt tysięcy złotych, co natychmiast wzbudziło czujność mundurowych – donosi RMF FM. Na widok radiowozu złodziej rzucił się do ucieczki. Mężczyzna, chcąc zgubić pościg, wjechał bezpośrednio na zabezpieczoną trasę wyścigu "Ślężański Mnich" na Dolnym Śląsku.

Rower droższy od 15-letniego Forda

W trakcie jazdy złodziej próbował pozbyć się dowodów przestępstwa, wyrzucając na pobocze profesjonalną nawigację rowerową. Mężczyzna musiał być mocno zmotywowany do ucieczki, bo udało mu się wyprzedzić kolarski peleton, a w pewnym momencie znalazł się nawet w czołówce wyścigu. Policja podkreśla, że wysportowany złodziej stwarzał realne zagrożenie dla zawodników oraz służb zabezpieczających wydarzenie. Policjanci wykazali się jednak większym sprytem – mężczyzna został zatrzymany po krótkim pościgu - donosi serwis.

Co udało się odzyskać? Rower i dodatki za 28 tys. zł

  1. Nowiutki rower szosowy (właściciel cieszył się nim zaledwie dwa dni).
  2. Nawigację rowerową.

Odzyskane przedmioty przedstawiają znaczną wartość materialną. Łączna suma zabezpieczonego sprzętu wyniosła ponad 28 tys. zł.

Finał na komendzie - więzienie zamiast podium, prycza zamiast medalu

Brawurowa jazda nie przyniosła uciekinierowi zwycięstwa, lecz zarzuty. 20-latek przyznał się do kradzieży mienia – teraz może spokojnie odpocząć po wyścigu w areszcie. Zamiast na podium, może trafić do więzieniaza popełniony czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Skradziony sprzęt, cały i zdrowy, wrócił już do rąk prawowitego właściciela.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.