Sceny rodem z filmu akcji rozegrały się na Dolnym Śląsku. Podczas wyścigu kolarskiego w Sobótce, wśród zawodników nagle pojawił się... złodziej. 20-latek na skradzionym rowerze - droższym od 15-letniego Forda - nie tylko wjechał na trasę, ale... wyprzedził peleton i znalazł się w czołówce wyścigu. Teraz może czekać go więzienna prycza zamiast złotego medalu.
Ucieczka prosto w środek zawodów
W niedzielne popołudnie, 12 kwietnia 2026 roku, policjanci z Sobótki zauważyli znanego im z wcześniejszych kradzieży 20-latka. Mężczyzna poruszał się na profesjonalnym, markowym sprzęcie za kilkadziesiąt tysięcy złotych, co natychmiast wzbudziło czujność mundurowych – donosi RMF FM. Na widok radiowozu złodziej rzucił się do ucieczki. Mężczyzna, chcąc zgubić pościg, wjechał bezpośrednio na zabezpieczoną trasę wyścigu "Ślężański Mnich" na Dolnym Śląsku.
Rower droższy od 15-letniego Forda
W trakcie jazdy złodziej próbował pozbyć się dowodów przestępstwa, wyrzucając na pobocze profesjonalną nawigację rowerową. Mężczyzna musiał być mocno zmotywowany do ucieczki, bo udało mu się wyprzedzić kolarski peleton, a w pewnym momencie znalazł się nawet w czołówce wyścigu. Policja podkreśla, że wysportowany złodziej stwarzał realne zagrożenie dla zawodników oraz służb zabezpieczających wydarzenie. Policjanci wykazali się jednak większym sprytem – mężczyzna został zatrzymany po krótkim pościgu - donosi serwis.
Co udało się odzyskać? Rower i dodatki za 28 tys. zł
- Nowiutki rower szosowy (właściciel cieszył się nim zaledwie dwa dni).
- Nawigację rowerową.
Odzyskane przedmioty przedstawiają znaczną wartość materialną. Łączna suma zabezpieczonego sprzętu wyniosła ponad 28 tys. zł.
Finał na komendzie - więzienie zamiast podium, prycza zamiast medalu
Brawurowa jazda nie przyniosła uciekinierowi zwycięstwa, lecz zarzuty. 20-latek przyznał się do kradzieży mienia – teraz może spokojnie odpocząć po wyścigu w areszcie. Zamiast na podium, może trafić do więzienia – za popełniony czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Skradziony sprzęt, cały i zdrowy, wrócił już do rąk prawowitego właściciela.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu