Sędzia zalegał ze sporządzeniem ponad 100 uzasadnień wyroków. Sąd dyscyplinarny podjął decyzję

sąd, sędzia, sprawa, wokanda
sąd, sędzia, sprawa, wokandaShutterstock
dzisiaj, 13:25

Sąd dyscyplinarny uznał za winnego sędziego Michała Mańkowskiego z Kozienic (Mazowieckie), który zalegał ze sporządzaniem ponad 100 uzasadnień wydanych przez siebie wyroków. Orzekł najsurowszą karę dyscyplinarną, co oznacza, że wkrótce może on przestać być sędzią.

Sprawą sędziego z Kozienic zajmował się Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Lublinie. Chodziło o zaległości w sporządzaniu ponad 100 uzasadnień wyroków, a bez tego strony postępowania nie mają możliwości złożenia odwołania.

Sędzia może stracić uprawnienia

Jak poinformowała PAP we wtorek Renata Król, wiceprezes Sądu Okręgowego w Radomiu, któremu podlega kozienicki sąd, w ubiegłym tygodniu Sąd Dyscyplinarny wydał orzeczenie.

– Sąd uznał sędziego za winnego deliktu dyscyplinarnego i wymierzył mu najsurowszą karę dyscyplinarną – złożenia sędziego z urzędu – powiedziała wiceprezes.

Dodała, że do czasu uprawomocnienia się orzeczenia, sędzia będzie zawieszony w czynnościach służbowych.

– Jednocześnie sąd dyscyplinarny orzekł obniżenie jego wynagrodzenia o 50 proc. na czas trwania zawieszenia w czynnościach do czasu uprawomocnienia się orzeczenia – powiedziała Król.

Od orzeczenia sądu dyscyplinarnego przysługuje odwołanie do Sądu Najwyższego. Jeśli odwołania nie będzie, Mańkowski automatycznie przestanie być sędzią.

Kara złożenia sędziego z urzędu jest najsurowszą karą dyscyplinarną w polskim prawie. Oznacza definitywną utratę stanowiska i niemożność ponownego powołania.

O zaległościach w pracy sędziego Mańkowskiego media informowały na początku 2025 r. Sędzia miał wtedy zalegać z napisaniem 122 uzasadnień. Sprawą zainteresowało się Ministerstwo Sprawiedliwości. Śledztwo wszczęła także prokuratura.

W lutym 2025 r. resort sprawiedliwości w wydanym komunikacie prasowym podkreślał, że "nie akceptuje tak rażącej i niczym nieuzasadnionej postawy sędziego i będzie reagować w podobnych sytuacjach".

Nie pierwszy taki przypadek sędziego z Kozienic

Ministerstwo wskazywało, że sędzia z Kozienic został już wcześniej prawomocnie skazany na karę dyscyplinarną nagany za przekroczenie ustawowego terminu do sporządzenia uzasadnień w 90 sprawach oraz na karę obniżenia wynagrodzenia zasadniczego o 25 proc. na okres dwóch lat – za przekroczenie terminu w ponad 80 sprawach. Ponadto dwoma nieprawomocnymi wyrokami nałożono na niego kary pieniężne za opóźnienia w 82 sprawach.

W związku z zaległościami w 122 sprawach zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Radomiu skierował wnioski o wszczęcie postępowań dyscyplinarnych do Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Lublinie.

Z kolei prezes Sądu Rejonowego w Kozienicach złożył do Prokuratury Rejonowej w Kozienicach zawiadomienie o możliwości popełnienia przez sędziego Michała Mańkowskiego przestępstw z art. 231 par. 1 kk i art. 276 kk. Przepisy te dotyczą niedopełnienia obowiązków albo nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz ukrywania dokumentów. Za niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień grozi do trzech lat więzienia, za ukrywanie dokumentu – do dwóch lat. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Lublinie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.