Poseł Mejza zrzeka się immunitetu. Wielokrotnie przekraczał prędkość

Łukasz Mejza
Do Sejmu wpłynęły dwa pisma od posła PiS Łukasza Mejzy, w których zrzeka się immunitety w związku z wielokrotnym przekroczeniem dopuszczalnej prędkości na drogach publicznychPAP Archiwalny / Marcin Obara
dzisiaj, 18:10

Do Sejmu wpłynęły dwa pisma od posła PiS Łukasza Mejzy, w których zrzeka się immunitety w związku z wielokrotnym przekroczeniem dopuszczalnej prędkości na drogach publicznych - dowiedziała się PAP w Kancelarii Sejmu. Sejmowa komisja regulaminowa zajmie się oświadczeniami Mejzy w najbliższą środę.

Sprawa dotyczy zdarzenia z 13 października ubiegłego roku, kiedy to Łukasz Mejza został zatrzymany przez policję na trasie ekspresowej S3 w pobliżu Polkowic na Dolnym Śląsku. Poseł znacząco przekroczył dozwoloną prędkość – jechał aż 200 km/h przy ograniczeniu do 120 km/h.

Komisja sejmowa zajmie się sprawą Mejzy i wykroczeń drogowych

Początkowo policja chciała ukarać posła mandatem w wysokości 2,5 tys. zł oraz 15 punktami karnymi. Mejza odmówił jednak przyjęcia mandatu, powołując się na immunitet poselski. W efekcie sprawa została skierowana na wyższy szczebel – wniosek o uchylenie immunitetu trafił z dolnośląskiej komendy do Komendy Głównej Policji, a następnie do marszałka Sejmu za pośrednictwem Prokuratora Generalnego.

200 km/h na S3. Przekroczenie prędkości przez posła Mejzę

Jak poinformowało Radio RMF FM, sprawa może mieć szerszy zakres. Policja chce ukarać Mejzę nie tylko za jedno wykroczenie na trasie S3, ale łącznie za 10 przypadków przekroczenia prędkości. Dziewięć z nich zostało zarejestrowanych przez fotoradary.

To oznacza, że sprawa posła nie ogranicza się do jednorazowego incydentu, lecz może dotyczyć serii naruszeń przepisów drogowych. Właśnie dlatego konieczne było formalne uruchomienie procedur związanych z immunitetem.

Oświadczenie Mejzy i tłumaczenie ws. nieprzyjęcia mandatu

Już w październiku ubiegłego roku Mejza zapowiadał, że zrzeknie się immunitetu w sprawie przekroczenia prędkości. Zadeklarował również, że zapłaci mandat oraz przekaże równowartość tej kwoty na rzecz ofiar wypadków drogowych.

„Tak, jak obiecałem, natychmiast zrzekam się immunitetu w sprawie przekroczenia prędkości na S3. Żałuję tego, co zrobiłem, i taka sytuacja nie powtórzy się więcej. Jeszcze raz przepraszam” – przekazał wówczas poseł.

Kancelaria Sejmu wyjaśniała jednak, że samodzielne oświadczenie posła nie ma mocy prawnej, dopóki formalny wniosek nie wpłynie do marszałka Sejmu.

W swoim wcześniejszym oświadczeniu Mejza tłumaczył także, że nie przyjął mandatu, ponieważ spieszył się na lotnisko i obawiał się, że formalności związane z jego wystawieniem spowodują spóźnienie na samolot.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.