Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oskarżył w środę Belgię, że jest ważną przystanią zwolenników nielegalnej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) i muzułmańskiego kaznodziei Fethullaha Gulena. Tego ostatniego władze w Ankarze oskarżają o zorganizowanie puczu.
Wypowiadając się w Ankarze przed wylotem do Pakistanu Erdogan oznajmił również, że pokazał przedstawicielom niemieckich władz dokumenty świadczące o tym, iż pewna organizacja w Niemczech zbiera pieniądze na rzecz bojowników PKK.
Już wcześniej Erdogan oskarżał Niemcy, że od dawna zapewniają schronienie bojownikom PKK.
Separatystyczna PKK jest uznawana przez Turcję, UE i USA za organizację terrorystyczną. Ankara twierdzi, że jej zachodni sojusznicy nie podejmują wystarczających działań, by zwalczać tę grupę.
PKK rozpoczęła w 1984 roku zbrojne kurdyjskie powstanie, w wyniku którego zginęło ponad 40 tys. ludzi. W lipcu ub. roku załamało się dwuletnie zawieszenie broni między turecką armią a PKK i działania zbrojne zostały wznowione.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)