"Obaj są obywatelami Federacji Rosyjskiej. Są to osoby, które uczestniczyły, według ustaleń Biura Ochrony Rządu i policji, w wykonywaniu lotu tym dronem" - powiedział PAP Dziekański.

Czynności w dochodzeniu tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Warszawie powierzyła Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Biuro prasowe ABW poinformowało PAP we wtorek, że w tej sprawie Agencja wykonuje swoje ustawowe zadania. Biuro nie udzieliło innych informacji. "Wszelkie pytania należy kierować do Prokuratury Okręgowej w Warszawie" - podała Agencja.

Zgodnie z ustawą o ABW i AW do ustawowych zadań Agencji należy m.in. rozpoznawanie, zapobieganie i zwalczanie zagrożeń godzących w bezpieczeństwo wewnętrzne państwa oraz jego porządek konstytucyjny, w szczególności w suwerenność i międzynarodową pozycję, niepodległość i nienaruszalność jego terytorium, a także obronność państwa. ABW ma też ustawowy obowiązek rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw szpiegostwa, terroryzmu, bezprawnego ujawnienia lub wykorzystania informacji niejawnych i innych przestępstw godzących w bezpieczeństwo państwa, godzących w podstawy ekonomiczne państwa.

Reklama

Rzecznik prokuratury nie ujawnił żadnych szczegółów prowadzonych czynności ani dotychczasowych ustaleń. Podał jedynie, że prowadzone jest dochodzenie na podstawie Prawa lotniczego. Przewiduje ono do 5 lat więzienia za złamanie zakazu posługiwania się dronami w strefach objętych zakazem lub ograniczeniami lotu.

W poniedziałek rzeczniczka BOR Natalia Markiewicz podawała, że drona zauważył funkcjonariusz BOR na tzw. posterunku zewnętrznym kancelarii premiera. "Informację o nim zgłosił dowódcy zmiany, który zlokalizował operatora. Na miejsce wysłano patrol; operator został poproszony, by niezwłoczne wylądował nim w bezpiecznym miejscu. Osobę tę wylegitymowano i przekazano policji" - powiedziała. Okazało się, że jest to obywatel Federacji Rosyjskiej. Dron został zabezpieczony. (PAP)