Pietrzak nazywa wyborców PO "gnidami i wszami". Jest skarga do KRRiT

Telewizja Polska
Kontrowersyjne wypowiedzi dotyczą także b. prezydenta Bronisława Komorowskiego, b. posłanki Anny Grodzkiej, dziennikarza Tomasza Lisa.Flickr.com
10 sierpnia 2016

Posłowie PO złożyli skargę do KRRiT ws. występu satyryka Jana Pietrzaka, który wyemitowała TVP Kultura. Skandaliczny język, którym posługiwał się Pietrzak, nie mieści się w pojęciu misji publicznej - mówili w środę Krzysztof Brejza i Zbigniew Konwiński.

Rzeczniczka KRRiT Katarzyna Twardowska poinformowała PAP, że do tej pory do Rady ws. wystąpienia satyryka wpłynęło pięć skarg. "Zarzuty dotyczą żartów Jana Pietrzaka, który w niewybrednych słowach nazwał wyborców PO +gnidami, wszami+ , a w podobnym obraźliwym tonie wypowiadał się m.in. o prezydencie Komorowskim i poseł Grodzkiej. Zdaniem skarżących poziom prostactwa i obelg przekroczył wszelkie normy, a pokazywanie takich treści, zwłaszcza przez Telewizję Polską, jest naganne" - napisała Twardowska.

Dodała, że KRRiT podejmie procedurę rozpatrywania skarg, co oznacza, że zwróci się do nadawcy o przekazanie materiału poemisyjnego i ustosunkowanie się do zarzutów skarżących.

Chodzi o sobotnią retransmisję w TVP Kultura występu satyryka z marca tego roku, zorganizowanego przez Klub Ronina w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Media przytaczają fragmenty z wystąpienia Pietrzaka, w którym m.in. mówi o "środowisku ekologicznym" posła PO, z zawodu - jak przypomina - entomologa Stefana Niesiołowskiego: "Jego naturalne środowisko ekologiczne to wszy, mendy, gnidy, pluskwy, muchy plujki, żuki gnojniki. I to jest również jego elektorat - powiedział Pietrzak, cytowany przez media. - I to świadczy o potędze polskiej demokracji. Nawet wszy i mendy mają swoją reprezentację" - dodał.

Kontrowersyjne wypowiedzi dotyczą także b. prezydenta Bronisława Komorowskiego, b. posłanki Anny Grodzkiej, dziennikarza Tomasza Lisa.

Skargę do KRRiT złożyli posłowie PO uzasadniając na środowej konferencji prasowej w Sejmie, że "taki język nie powinien gościć w żadnych mediach, zwłaszcza w mediach publicznych. "Doszło do sytuacji niewyobrażalnej: w TVP Kultura, mało kulturalnym językiem, dyskryminującym, obrażającym obywateli Polski, satyryk związany z PiS obraził wyborców opozycji, Platformy Obywatelskiej" - mówił Brejza. Dodał, że określanie ludzi mianem hołoty, wszy, sugerowanie niepełnosprawności, upośledzenia umysłowego, "to nie jest język, który mieści się w pojęciu misji publicznej Telewizji Polskiej.

Posłowie w piśmie do KRRiT przesłanym także PAP podkreślili, że treść wystąpienia satyryka "propagowała działania sprzeczne z prawem, jak również postawy i poglądy sprzeczne z moralnością i dobrem społecznym".

"Ustawa o radiofonii i telewizji zakazuje expressis verbis w art. 18 ust. 1 propagowania +działań sprzecznych z prawem+ i +poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym+. Ustawowy zakaz obejmuje więc przede wszystkim treści sprzeczne z polskim prawem treścią taką jest niewątpliwie znieważenie osób, które samo w sobie stanowi przestępstwo z art. 216 kodeksu karnego" - zaznaczyli politycy Platformy. W ich ocenie "tego typu wypowiedzi fasadowo skategoryzowane jako satyryczne stanowią w istocie obrazę i zniewagę swoich adresatów".

"Mam nadzieję, że KRRiT zajmie się naszą skargą w tej sprawie. Jest organem ustawowo do tego uprawnionym" - mówił w Sejmie poseł Konwiński. Wyraził nadzieję, że ze względu na skandaliczny język "oprócz powoływania, odwoływania, powoływania Jacka Kurskiego na prezesa Telewizji Publicznej" sprawą zajmie się też Rada Mediów Narodowych.

W przypadku stwierdzenia naruszenia prawa PO oczekuje od KRRiT nałożenia kary pieniężnej na nadawcę programu. (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.