Czy Brexit dowiódł irracjonalności głosujących? Czy może czegoś odwrotnego? Nie, to nie będzie tekst roztrząsający po raz tysięczny wady i zalety integracji europejskiej na obecnym etapie rozwoju Unii. Tym razem chodzi o coś bardziej powierzchownego. Ale jednocześnie kluczowego dla wyniku referendum na Wyspach Brytyjskich.
Takie pytania stawia na uniwersyteckim blogu Luigi Zingales, wschodząca gwiazda ekonomii Uniwersytetu Chicagowskiego (już kilka razy powoływałem się w tym miejscu na jego ważne teksty oraz badania). Tym razem Włoch zastanawia się, dlaczego Brytyjczycy zagłosowali za wyjściem z UE. I to pomimo, że większość ekspertów i ekonomistów jednoznacznie przestrzegała przed negatywnymi konsekwencjami takiego posunięcia. Wątpliwości dotyczyły jedynie skali katastrofy. Oczywiście można skwitować ten paradoks prostym stwierdzeniem, że ludzie nie są racjonalni. Głosują za pomocą serca i żołądka. Mózgu do tego nie mieszają.
Tylko że to jest – uważa Zingales – pójście na łatwiznę. Na kilometr pachnące elitarystycznym samousprawiedliwieniem. Bo na sprawę można spojrzeć w zupełnie inny sposób i potraktować Brexit jako przejaw braku zaufania do ekspertów (intelektualistów). A taka postawa – nawet jeśli przesadzona – ma bardzo solidne racjonalne przesłanki.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.