Cyberataki na amerykańskie systemy wodociągowe stają się coraz częstsze i coraz bardziej dotkliwe. Za część z nich odpowiadają grupy hakerskie powiązane z Rosją, Chinami i Iranem - zaalarmowała rządowa Agencja Ochrony Środowiska (EPA). System wodociągowy w USA jest bardzo rozdrobniony. Dostarczaniem bieżącej wody zajmuje się ok. 50 tys. lokalnych przedsiębiorstw.

Ponad 70 proc. systemów wodociągowych w USA skontrolowanych przez urzędników federalnych w ostatnim roku nie spełniało wymaganych prawem standardów bezpieczeństwa - ostrzegła EPA.

Konieczność zabezpieczenia bieżącej wody pitnej

EPA wydała ostrzeżenie z zaleceniem natychmiastowych działań, które trzeba podjąć, by zabezpieczyć dostawy bieżącej wody pitnej. Podkreślono, że zabezpieczenia wymagają nawet małe systemy wodociągowe.

Cyberataki, które dotknęły wodociągi w różnych częściach USA w ciągu ostatniego roku, zostały przeprowadzone nie tylko przez podmioty prywatne - przypomniała agencja AP. Za niektóre z nich, szczególnie te wymierzone właśnie w mniejsze systemy, odpowiadały grupy powiązane z geopolitycznymi rywalami USA, Rosją i Iranem - dodała agencja.

Chiny, Rosja i Iran aktywne w cyberatakach na USA

Chiny, Rosja i Iran to państwa, które "aktywnie szukają możliwości, by zablokować infrastrukturę krytyczną w Stanach Zjednoczonych, w tym systemy wodociągowe i kanalizacyjne" - poinformowała wiceszefowa agencji Janet McCabe.

Możliwe skutki cyberataków obejmują przerwy w działaniu systemów uzdatniających i magazynujących wodę, uszkodzenie pomp i zaworów oraz zwiększenie do niebezpiecznego poziomu zawartości substancji chemicznych w bieżącej wodzie - wyliczono w komunikacie.

Naruszenia oprogramowania sterującego wodociągami

Naruszenia, do których dochodzi przy używaniu oprogramowania sterującego wodociągami, dotyczą często nieprzestrzegania podstawowych zasad bezpieczeństwa, np. braku rutynowej zmiany haseł do systemów czy nieodcinania dostępu byłym pracownikom.

Wysiłki Bidena w zapobieganiu atakom na wodociągi

Zapobieganie atakom na wodociągi jest częścią szerszych wysiłków administracji prezydenta Joe Bidena mających na celu zwalczanie zagrożeń dla infrastruktury krytycznej - zaznacza AP. W lutym Biden podpisał rozporządzenie wykonawcze zwiększające ochronę portów. Rząd naciska też na zwiększenie ochrony sieci elektroenergetycznych.

System wodociągowy w USA jest bardzo rozdrobniony. Dostarczaniem bieżącej wody zajmuje się ok. 50 tys. lokalnych przedsiębiorstw, z których większość obsługuje małe miejscowości.

Uważa się, że światowe potęgi od lat infiltrują infrastrukturę krytyczną swoich rywali, instalując złośliwe oprogramowanie, które może zakłócać dostawę podstawowych usług - przypomina AP.