Na wschodniej Słowacji rozbił się ukraiński śmigłowiec Mi-2. Zginęło 6 osób. Śmigłowiec przekroczył granicę słowacko-ukraińską w środę. Nie został wykryty przez radary.
Maszynę zauważył jedynie patrol policyjny. Strona ukraińska nie potwierdziła jednak przelotu śmigłowca. Jego szczątki znaleziono dopiero dziś, a wśród nich ciała sześciu ofiar. Przyczyny katastrofy to - według słowackiej policji - gęsta mgła i bardzo niski pułap lotu.
Helikopter należał prawdopodobnie do ukraińskich przemytników ludzi. Nie jest to pierwsza próba nielegalnego przerzutu drogą powietrzną.
- Ukraina: Parlament nie przyjął „bezwizowego pakietu ustaw”
- Trump: Mamy kraje otaczające Ukrainę, które nic nie robią, tylko wołają do nas: Chodźcie tu, chodźcie głupki, obrońcie nas
- Prezydent o przyszłości NATO: Siła bierze się z jedności i solidarności państw członkowskich
- Białoruskie linie lotnicze otwierają połączenia na Ukrainę
W połowie września wylądował awaryjnie na polu niewielki samolot, który należał do ukraińskich przemytników papierosów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu