Szef rosyjskiej dyplomacji odrzuca oskarżenia, że Moskwa przeprowadza w Syrii ataki na cele inne niż Państwa Islamskiego. Siergiej Ławrow poinformował po spotkaniu z szefem amerykańskiego departamentu stanu Johnem Kerrym, że takie zarzuty są bezpodstawne.
Dodał, że nie ma żadnej wiedzy o ofiarach śmiertelnych wśród cywilów, o czym doniesienia pojawiły się w kontekście rosyjskich nalotów.
Informacje o atakach rosyjskich myśliwców na cele wrogów prezydenta Syrii, ale nie radykalnego Państwa Islamskiego, pojawiły się wczoraj. Kreml je potwierdził. Według strony rosyjskiej, w rezultacie 20 nalotów samoloty zniszczyły składy broni i paliwa, a także pojazdy bojowe Państwa Islamskiego. Atakowano także punkty dowodzenia terrorystów i węzły łączności.
Jednak koalicja zachodnia, a także syryjskie siły bezpieczeństwa twierdzą, że Rosjanie nie atakowali pozycji Państwa Islamskiego, a okolice, gdzie są rozlokowane oddziały syryjskiej opozycji, w prowincjach Hama, Homs i Latakia. Według syryjskich opozycjonistów, podczas nalotów zginęło ponad 30 cywilów, w tym dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)