Wielu z nas wraca właśnie z podróży. Ach, gdzie to my nie byli, bo jedni nad morzem, inni w górach, a trzeci to nawet podobno w Nowej Zelandii. I ilu nas jest, podróżników. Są podróżnicy zwyczajni (Włochy Wizzairem, Italia z Itaką, Sycylia samochodem – byle na południe) i nietuzinkowi (Peru z plecakiem, Dania deskorolką, paralotnią gdziekolwiek, byle się za wcześnie nie rozkwasić na skale). Są podróżnicy frajerzy, którzy płacą krocie za hotel siedemnaście kilometrów od plaży po strzępiastym klifie i podróżnicy spryciarze, którzy potrafią się spakować na trzy tygodnie do jednej saszety biodrowej.

1966248-karolina-lewestam-etyk-boston.jpg
Karolina Lewestam

Dobrze się z sobą czujemy, my, podróżnicy, bo podróże, jak tradycyjnie głosiła zawsze wieść gminna, są ważne. Po pierwsze, dodają punktów towarzyskich. Nawet jak człowiek jest nudny jak flaki z olejem, to jak powie przy stole, że jechał śladami boćków z Mazur do Afryki, wzbudzi w oczach współbiesiadników iskrę zainteresowania. Po drugie, podróże rozwijają. Rozwijają, czyli stawiają na głowie naszą prawdę i nieprawdę, wzburzają systemy przekonań, pokazując nam inność i konfrontując z obcością, wypełniają nas jakże potrzebnymi duszy uczuciami zachwytu, strachu, wzniosłości, obrzydzenia, zdziwienia czy pokory. Po trzecie, uczą. Świat jest bowiem i piękny, i straszny, a doświadczyć tego to sprawa inna, niż o tym przeczytać. Po czwarte, podróż to przyrodzony człowiekowi instynkt. Można go tłumaczyć świecko biologią, w końcu jesteśmy nie tylko łowcami, lecz także zbieraczami i jak gdzieś już zerwaliśmy swoje jagódki, to od razu chcemy ruszać za następny krzak. Można też myśleć o tym z perspektywy eschatologicznej: nasza podróż zaczęła się od wygnania z Edenu, od tego czasu jesteśmy niekompletni, życie staje się więc podróżą, podróżą, która nie jest wyborem, lecz koniecznością, bo rodzi się z potrzeby powrotu – potrzeby, którą raz na zawsze może zaspokoić jedynie śmierć.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.