Sprawca poniedziałkowego zamachu w Bangkoku był członkiem siatki terrorystycznej. Tak twierdzi tajlandzka policja.
W mediach opublikowano wizerunek młodego mężczyzny, podejrzanego o podłożenie bomby w pobliżu często odwiedzanej przez turystów świątyni Erawan. Zarejestrowały go umieszczone tam kamery. Dwóch innych ludzi, także nagranych przez monitoring, również uznano za podejrzanych. Wydano także nakaz aresztowania cudzoziemca. Policja nie podała żadnych szczegółów.
- Zamach bombowy w Bangkoku: Nie żyje 21 osób. Trwają poszukiwania mężczyzny z nagrania
- Tajlandia: Kolejna próba zamachu w Bangkoku? Bombę wrzucono do rzeki
- MSZ ostrzega Polaków w Tajlandii: Unikajcie miejsc zgromadzeń publicznych
- Zamach w Bangkoku: Zginęło dwóch zagranicznych turystów. Doszło do co najmniej dwóch eksplozji
Premier Tajlandii Prayuth Chan-ocha uznał zamach, w którym zginęło 20 osób, a przeszło 120 zostało rannych, za najtragiczniejszy w dziejach kraju. Hinduistyczna świątynia Erawan została dziś ponownie otwarta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu