Potocki: Ukraińska choroba dwubiegunowa

Ukraińcy chyba już od aneksji Krymu, a na pewno od wybuchu wojny w Zagłębiu Donieckim, każdą wiadomość potrafią ocenić jednym z dwóch słów: „zrada” (zdrada) lub „peremoha” (zwycięstwo) – a czasami oboma naraz. Ta swoista choroba dwubiegunowa ogranicza możliwość poważnej, zniuansowanej dyskusji o reformach, wojnie z Rosją, zasługach i przewinach batalionów ochotniczych czy wreszcie o walce z korupcją.

Tej ostatniej bowiem nie da się opisać jednoznacznie ani w kategoriach „zrady”, ani tym bardziej „peremohy”. Bo choć dla jednych Petro Poroszenko to człowiek, który już dziś zaprzepaścił ideały Majdanu, a dla innych, coraz mniej licznych, prezydent robi, co może, by niczym baron Münchhausen wydobyć Ukrainę za jej własne włosy z bagna, w które wpędziło ją ćwierćwiecze rządów co najmniej pobłażliwych dla wszelkich nieprawidłowości, rzeczywistość jest nieco bardziej złożona.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.