Beata Szydło chce, by Polacy we wrześniowym referendum poza JOW-ami decydowali też w sprawie emerytur, sześciolatków i Lasów Państwowych.
Kandydatka PiS na premiera zapowiedziała na wiecu w Bełchatowie, że w najbliższym czasie złoży odpowiedni wniosek rozszerzający zakres referendum. Ma to zrobić na początku przyszłego tygodnia. Dodatkowe pytania mają dotyczyć ewentualnego obniżenia wieku emerytalnego, tego, czy sześciolatki mają iść do szkół, a także przyszłości Lasów Państwowych.
Szydło spodziewa się, że jej wniosek spotka się z dużym sprzeciwem i pojawią się opinie, że nie da się tego zrealizować. "A ja mówię, że się da i że można. Za często w Polsce zwykły obywatel słyszy 'nie da się'. To zdanie trzeba wykreślić z urzędniczego słownika" - mówiła Szydło. Jak dodała, stosunek obecnych władz do jej wniosku będzie dla nich "sprawdzianem wiarygodności".
- SLD przeciwne JOW-om. Ruszyło Centrum Informacyjne Sojuszu
- Kopacz odpowiada Szydło ws. referendum: Chodzenie z wyborcami od ściany do ściany jest mało wiarygodne
- Autobus Dudy zmienia nazwę. Szydłobus wyrusza w trasę
- Najnowszy sondaż: 14 proc. różnicy między PiS i PO, do Sejmu wchodzi jeszcze Kukiz
- Szydło zapowiada likwidację MSP i odejście od tego, by MF dyktował politykę gospodarczą rządu
Zaplanowane na 6 września referendum ma dotyczyć wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych, zmiany systemu finansowania partii politycznych z budżetu i wprowadzenia zasady interpretowania wątpliwości w przepisach podatkowych na korzyść podatnika.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu