Do tej pory w Grecji z problemem nielegalnych imigrantów, głównie z Syrii, zmagała się wyspa Kos, którą dzieli zaledwie 5 kilometrów morza od wybrzeża Turcji. Na pontonach i niewielkich łodziach przeprawiają się tutaj całe rodziny w poszukiwaniu spokoju i lepszego życia. Od początku roku do Grecji przybyło już 30 tysięcy uciekinierów. Ateny wciąż apelują o pomoc Europy w uporaniu się z tym problemem.
Tylko w ostatnim tygodniu przypłynęło tam około 1500 osób, wiele z nich śpi na ulicach, w kartonach.