Partnerstwo Wschodnie nie jest skierowane przeciwko Rosji. Tak zapewniał w Rydze szef Rady Europejskiej Donald Tusk.
W łotewskiej stolicy rozpoczął się szczyt z udziałem przywódców unijnych krajów i przedstawicieli sześciu państw zza wschodniej granicy - Ukrainy, Gruzji, Mołdawii, Armenii, Azerbejdżanu i Białorusi.
Szef Rady podkreślał, że Partnerstwo Wschodnie nie jest konkursem piękności Unii Europejskiej i Rosji. "Ale uroda oczywiście się liczy" - mówił Donald Tusk i dodał - "gdyby Rosja była łagodniejsza. bardziej urzekająca i atrakcyjna nie musiałaby rekompensować swoich niedociągnięć niszczącą, agresywną polityką i zastraszaniem swoich sąsiadów".
Rosja wielokrotnie wyrażała swoje niezadowolenie coraz bliższymi relacjami krajów objętych Partnerstwem Wschodnim z Unią Europejską. Protestowała przeciwko umowom stowarzyszeniowym tych państw ze Wspólnotą, a przede wszystkim przeciwko umowie unijno-ukraińskiej. Według komentatorów Rosja nie przestała traktować tego regionu jako swojej strefy wpływów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu