Ponad 200 osób aresztowanych, 15 rannych policjantów i 150 pożarów - to najnowszy bilans zamieszek Baltimore. W tej chwili w tym amerykańskim mieście panuje spokój. Na ulicach Baltimore są tysiące policjantów.
Przed południem czasu lokalnego burmistrz Baltimore Stephanie Rawlings-Blake, po obejrzeniu zniszczeń oświadczyła, że miasto niedługo powróci do normalności. Podkreśliła, że zrobi wszystko, by w biednych i zaniedbanych rejonach Baltimore ludziom żyło się lepiej.
Mieszkańcy miasta mówią, że starcia z policją nie były tylko działaniem gangów ale wyrażały narastająca frustrację mieszkańców. "Te starcia były reakcją na warunki w jakich żyjemy, ludzie są w pułapce. Musimy też zatrzymać brutalność policji" - mówiła jedna z mieszkanek Baltimore.
Dziś od rana ponad 2 tysiące wolontariuszy porządkuje miasto. Chcą pokazać, że oprócz wyrostków, którzy niszczyli, palili i rabowali, Baltimore ma społeczność, która dba o swoje miasto.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)