- Magdalena Ogórek oszukała Leszka Millera: obiecywała promocję lewicowych postulatów, a zaczęła kokietować wyborców centrowych, liberalnych - mówi "Gazecie Wyborczej" prominentny polityk SLD.
Reklama

W związku z tym w SLD rozważane są teraz różne scenariusze, włącznie z najostrzejszym - wycofania poparcia dla Ogórek. - Na razie jest za wcześnie na taką decyzję. W przyszłym tygodniu będziemy mieli własne sondaże zrobione na dużej, 1,5-tysięcznej próbie naszych wyborców. Dowiemy się, jak dalece rozjechało się poparcie dla SLD i samej Magdaleny Ogórek, ilu wyborców Sojuszu zamierza głosować już w pierwszej turze na Komorowskiego, a ilu na Andrzeja Dudę - mówi informatory "Gazety Wyborczej".

- Wszystko mieliśmy już poukładane. Po pierwszej turze, 16 maja, miała obradować Rada Krajowa SLD, która udzieliłaby poparcia prezydentowi Komorowskiemu w drugiej turze. Teraz przy 3-proc. poparciu dla Ogórek wszystko się skomplikowało - mówi inny wpływowy polityk SLD. Jego zdaniem sama Ogórek zapowiedziała SLD, że się nie wycofa. Co więcej: w drugiej turze nie udzieli poparcia Komorowskiemu.

- Ona gra już tylko na siebie, chodzi jej o rozpoznawalność i start z Warszawy do Sejmu. Dobro samej partii jej nie interesuje - dodaje.