37-letni kapitan holownika Kuguar, który zatonął w nocy w Świnoujściu, usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w ruchu wodnym w stanie nietrzeźwości.

"Mężczyzna przyznał się do postawionych mu zarzutów. Pozostali członkowie załogi zostali przesłuchani w charakterze świadków" - powiedziała IAR starszy aspirant Beata Olszewska z Komendy Miejskiej Policji w Świnoujściu. Kapitanowi grozi do dwóch lat pozbawienia wolności i utrata uprawnień.

Wczoraj po godz. 22 doszło do zderzenia holownika ze statkiem towarowym przewożącym papier do Szczecina. Pięciu mężczyzn znalazło się w wodzie, dzięki szybkiej akcji ratunkowej udało się ich uratować. Wszyscy zostali hospitalizowani i poddani badaniom, które wykazały, że załoga była nietrzeźwa. Warunki atmosferyczne i widoczność wczoraj w nocy w Świnoujściu były bardzo dobre.

Jednostka Zakładu Usług Żeglugowych znajduje się na głębokości 12 metrów. Jest wbita w skarpę na wysokości kapitanatu portu i nie utrudnia w znaczący sposób żeglowności toru wodnego. Nie został jeszcze ustalony termin wyciągnięcia wraku z wody.

Sprawa została zgłoszona Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich, a także Izbie Morskiej.