W Mokobodach odbędzie się dziś pogrzeb 15-letniego Marcina, starszego z dwóch braci, którzy zaginęli pod koniec ubiegłego roku.
O godzinie 9-tej w miejscowym kościele rozpocznie się msza święta, w której obok rodziny i najbliższych chłopca, wezmą udział także uczniowie miejscowej szkoły oraz okoliczni mieszkańcy.
Do tragedii doszło dokładnie 29 grudnia. W feralny poniedziałek dwaj bracia wyszli wczesnym popołudniem z domu. Według różnych relacji mieli odwiedzić kuzyna lub pójść na ślizgawkę. Gdy po kilku godzinach nie zjawili się w domu rodzice zgłosili ich zaginięcie.
Natychmiast rozpoczęto przeszukiwanie okolicy. Rozważano także, czy przypadkiem chłopcy samowolnie nie wyjechali na sylwestra do Warszawy. Dopiero po kilku dniach, w pobliżu kładki dla pieszych w miejscowości Kapuściaki, odnaleziono w rzece Liwiec ciało 15-letniego Marcina. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci chłopca było utonięcie. Poszukiwania trzy lata młodszego Pawła cały czas trwają i jak dotychczas nie przynoszą rezultatu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)