Amerykanie odpierają zarzuty o ofiarach wśród cywilów

29 września 2014

Amerykanie zaprzeczają, że podczas nalotów na Państwo Islamskie były cywilne ofiary śmiertelne. Według Syryjskiego Obserwatorium Człowieka, celem jednego z ataków były okolice młynu zbożowego, a zginąć mieli cywile.

Do zdarzenia miało dojść w mieście Manbidż, na północy Syrii. Rzecznik Centralnego Dowództwa USA, pułkownik Patrick Ryder powiedział, że jest świadomy doniesień medialnych. W tym przypadku nie ma jednak potwierdzenia tych doniesień. Wojskowy dodał jednak, że wojsko bierze pod uwagę tego informacje i będzie je sprawdzało.

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, w okolicy młynu w Manbidż śmierć ponieśli zarówno cywile, jak i bojownicy Państwa Islamskiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.