Mimo sukcesów rząd Reinfeldta najpewniej przegra niedzielne wybory w Szwecji
Rządzący przez dwie kadencje Szwecją premier Fredrik Reinfeldt ma na koncie sporo sukcesów – dzięki wprowadzonym przez centroprawicową koalicję obniżkom podatków statystyczny Szwed zarabia dziś o blisko 30 proc. więcej niż przed ośmioma laty, a gospodarka nie tylko prawie bezboleśnie przeszła przez globalny kryzys, lecz także rozwija się w tempie, jakiego dawno nie notowała. Szwedzi, którzy w niedzielę będą wybierać nowy parlament, wolą jednak powrót do państwa opiekuńczego – nawet gdyby to miało oznaczać przywrócenie rekordowo wysokich podatków.
Wprawdzie według ostatniego sondażu przewaga kierowanej przez socjaldemokratów opozycji nad czteropartyjną koalicją rządową spadła do 4,5 pkt proc., czyli jest najmniejsza od prawie półtora roku (jeszcze miesiąc temu wynosiła 9,8 proc.), to na odwrócenie się sytuacji prawdopodobnie już nie starczy czasu i nowym szefem rządu zostanie Stefan Loevfen, były działacz związkowy, a obecnie lider socjaldemokracji, czyli partii, która zdominowała szwedzką politykę w ostatnich stu latach.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.