Parytety, czyli pozytywna dyskryminacja w Polsce i na świecie

praca, kobieta
praca, kobietaShutterStock
10 września 2014

Parytety w polityce, pracy i na uczelniach, zdaniem zwolenników, pomogą w wyrównaniu szans i wprowadzeniu równouprawnienia. Jak to wygląda tam, gdzie pozytywna dyskryminacja została wprowadzona w życie?

Kliknij na zdjęcie, aby przejść do galerii.

1794466-parlament-europejski.jpg
O parytety walczy także Parlament Europejski. Podpisanie ustawy o parytetach w dużych firmach wymaga zmian w radach nadzorczych. Te mają zostać wprowadzone w ciągu najbliższych 6 lat. Eksperci EY w raporcie pt. "Czas na różnorodność - zwiększanie wydajności rad nadzorczych" przypominają, że na razie kobiety stanowią zaledwie 18% członków rad nadzorczych największych, europejskich firm. Jednak obecność kobiet w organach zarządczych i nadzorczych to jedna kwestia, ale drugą jest tzw. „diversity” – różnorodność, która wnosi do firm dodatkową wartość.
1246287-europa.jpg
Parytety zostały już wprowadzone przez Norwegię (w 2008 roku), a następnie przez Belgię, Francję, Islandię, Włochy, Hiszpanię, Holandię oraz Finlandię (w której parytety dotyczą jedynie spółek skarbu państwa). Jak wynika z danych Komisji Europejskiej w Polsce zaledwie 12% członków rad nadzorczych to kobiety.
928922-shutterstock-61007680.jpg
Słynąca z polityki równouprawnienia Szwecja chciała ustalić parytet płci także na uczelniach wyższych. Jak się jednak okazało wprowadzone w 2005 roku przepisy przeszkadzały bardziej niż pomagały.
1752463-praca-kobieta-komputer.jpg
Portugalskie prawo określa równe zarobki na tych samych stanowiskach dla kobiet i mężczyzn. W rzeczywistości Portugalki zarabiają około 19 proc. mniej niż mężczyźni. Otrzymują również niższe emerytury. "Wśród pracowników o najniższym wynagrodzeniu, stanowiących 21,9 proc. wszystkich zatrudnionych na portugalskim rynku pracy, 14,4 proc. stanowią kobiety, zaś tylko 7,5 proc. mężczyźni" - wyliczył "Newsweek".
1049796-shutterstock-17789410.jpg
W Hiszpanii sprawę reguluje Ustawa nt. równości płci z 2007 roku. Ma jednak wyłącznie charakter motywujący. Zachęca firmy do utrzymania równowagi w zatrudnianiu kobiet i mężczyzn zalecając 40-procentowe minimum kobiet. Sankcje zostały stworzone dopiero w 2015 roku.
1670423-norwegia.jpg
Pierwszym krajem, który zagwarantował kobietom 40 proc. miejsc w radach nadzorczych spółek publicznych była Norwegia. Parytet nie przełożył się jednak na zwiększenie liczby kobiet w zarządach i na stanowiskach kierowniczych. - Uważa się to za największą porażkę norweskiej polityki równości - pisał "Newsweek"
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.