Przeładowany prom z co najmniej 200 pasażerami na pokładzie zatonął na rzece w środkowym Bangladeszu. Według uratowanych z wody, statkiem mogło płynąć nawet ponad 350 osób.

W trwającej nadal akcji ratunkowej z wody wyciągnięto ponad setkę rozbitków. Dwie osoby nie żyją, a około sto uważa się za zaginione.

Promy to najpopularniejszy środek transportu w poprzecinanym rzekami Bangladeszu. Często dochodzi do ich katastrof, tym bardziej, że promy są na ogół przepełnione. W maju po zatonięciu jednego z promów zginęło kilkadziesiąt osób. Dokładna liczba nie jest znana, bo przewoźnicy zazwyczaj nie prowadzą rejestrów pasażerów.