- Podjąłbym to wyzwanie -powiedział w TVN24 Grzegorz Schetyna odpowiadając na pytanie, czy jeśli Donald Tusk zostałby szefem Rady Europejskiej, walczyłby o funkcję szefa PO.
Reklama

Po ubiegłotygodniowym szczycie UE premier Donald Tusk przyznał, że namawiano go do kandydowania na szefa Rady Europejskiej. On jednak na razie odmawia. Ostatecznie o wyborze politycy zdecydują podczas szczytu 30 sierpnia.

Schetyna uważa, że Donald Tusk ma szanse na objęcie fotela szefa Rady Europejskiej. - Szanse są zawsze pół na pół, to nie jest sprawa beznadziejna. Jest coś na kształt polskiej koniunktury w tej kwestii - powiedział polityk w TVN24.

Zaznaczył jednak, że sytuacja może się nagle zmienić. - Sprawy są bardzo dynamiczne i ważne, żeby być przy stole.

Schetyna kreśli polityczną wizję zmiany na stanowisku premiera i szefa PO. Jego zdaniem do czasu przyszłorocznych wyborów powinien zostać wybrany "premier techniczny".