Egzamin maturalny z języka polskiego na poziomie podstawowym, który zainaugurował tegoroczną sesję egzaminacyjną, już pierwszego dnia przyniósł poważne konsekwencje dla części zdających. Po ujawnieniu w internecie fragmentów arkusza egzaminacyjnego Centralna Komisja Egzaminacyjna podjęła decyzję o unieważnieniu egzaminu kilkunastu osobom w całym kraju.
Do incydentu doszło w trakcie poniedziałkowego egzaminu, gdy w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się zdjęcia przedstawiające fragmenty arkusza maturalnego. Materiały były rozpowszechniane jeszcze przed zakończeniem egzaminu, co jednoznacznie wskazuje na naruszenie procedur obowiązujących podczas testu.
W reakcji na te zdarzenia Centralna Komisja Egzaminacyjna przeprowadziła wstępną analizę sytuacji. Jak wynika z ustaleń, kilkanaście osób zostało zidentyfikowanych jako odpowiedzialne za złamanie zasad. W konsekwencji ich egzaminy zostały unieważnione. Oznacza to, że wyniki tych matur nie będą brane pod uwagę, a zdający poniosą poważne konsekwencje formalne.
Zakaz telefonów na maturze i surowe konsekwencje
Zasady przeprowadzania egzaminów maturalnych są w tej kwestii jednoznaczne. Wniesienie na salę egzaminacyjną telefonu lub innego urządzenia telekomunikacyjnego, a także korzystanie z niego w trakcie egzaminu, skutkuje automatycznym unieważnieniem pracy z danego przedmiotu.
Konsekwencje są szczególnie dotkliwe w przypadku przedmiotów obowiązkowych, takich jak język polski. Unieważnienie egzaminu oznacza jego niezdanie, a co za tym idzie – brak możliwości przystąpienia do sesji poprawkowej w tym samym roku. Osoba, która dopuściła się naruszenia, może ponownie podejść do egzaminu dopiero w kolejnym roku.
Dane z poprzednich lat pokazują, że problem nie jest marginalny. W maju 2025 roku unieważniono łącznie 244 egzaminy maturalne, z czego aż 72 przypadki dotyczyły wniesienia telefonu lub korzystania z niego podczas egzaminu. Tegoroczna sytuacja wpisuje się więc w szerszy problem łamania procedur egzaminacyjnych.
Wyjątek od zakazu urządzeń telekomunikacyjnych
Od niedawna obowiązuje jednak ograniczony wyjątek od całkowitego zakazu wnoszenia urządzeń elektronicznych. Dotyczy on uczniów, którzy ze względów zdrowotnych muszą korzystać z aplikacji monitorujących stan organizmu. Przykładem są systemy kontrolujące poziom glukozy we krwi, używane przez osoby chore na cukrzycę.
W takich przypadkach dopuszczalne jest posiadanie telefonu, o ile pełni on funkcję medyczną i jego użycie zostało wcześniej zgłoszone oraz zatwierdzone zgodnie z procedurami egzaminacyjnymi. Każde inne użycie urządzenia pozostaje jednak niedozwolone.
Reakcja CKE i dalsze działania
Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej zapowiedział stanowcze działania wobec osób, które dopuściły się naruszeń. Procedury w takich przypadkach obejmują nie tylko unieważnienie egzaminu, ale także analizę, czy doszło do szerszego wycieku materiałów egzaminacyjnych.
Eksperci zwracają uwagę, że publikowanie fragmentów arkuszy w trakcie egzaminu może mieć poważne konsekwencje dla wiarygodności całego systemu egzaminacyjnego. Dlatego każda taka sytuacja jest szczegółowo badana, a w razie potrzeby podejmowane są dodatkowe środki zabezpieczające.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu