Ukraina: rewolta, inwazja czy stabilizacja

Ukraina flaga
Ukraina flagaShutterStock
10 kwietnia 2014

Prorosyjscy separatyści zajmujący budynek SBU w Ługańsku dozbrajają się w koktajle Mołotowa. Ale prowadzą też rozmowy o amnestii i zakończeniu okupacji. Kijów nie chce dawać Rosji pretekstu do interwencji. Oto możliwe scenariusze dla Ukrainy na najbliższe tygodnie

Punktowe bunty na wschodzie i południu (prawdopodobieństwo: 40 proc.)

Być może będą kolejne próby podburzania mieszkańców wschodniej i południowej Ukrainy do separatystycznych wystąpień. Pierwsza fala zakończyła się, gdy Ukraińcy uszczelnili granice i zaczęli odławiać prowokatorów na granicy z Rosją. Druga trwa od niedzieli, gdy zaczęto szturmować budynki rządowe w Charkowie, Doniecku i Ługańsku. Na więcej trudno Rosjanom liczyć, bo lansowane przez nich hasła – obliczone na zerwanie majowych wyborów prezydenckich – nie cieszą się poparciem miejscowych. Z danych grupy Rejtynh wynika, że tylko co czwarty mieszkaniec Wschodu i co piąty Południa Ukrainy popiera pomysł federalizacji kraju.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png