Śmiertelne zagrożenie dla polskich bocianów. Wystarczy, że posypiesz lekko trawnik. Naukowcy alarmują

Bociany w Polsce
Trutki na gryzonie śmiertelnym zagrożeniem dla bocianów. Alarm naukowców z Uniwersytetu RzeszowskiegoShutterstock
dzisiaj, 08:22

Stosowanie popularnych trutek na myszy i szczury sprowadza śmiertelne niebezpieczeństwo na bociany – ostrzega dr Natalia Tańska z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ptaki zatruwają się, pożerając gryzonie, które wcześniej połknęły truciznę. Problem jest tym poważniejszy, że na Podkarpaciu właśnie rozpoczęły się coroczne sejmiki bocianów, a ptaki przygotowują się do wyczerpującej, wielotysięcznej wędrówki do Afryki.

Trutki na gryzonie śmiertelną pułapką dla bocianów

Trutki wykładane na myszy i szczury są śmiertelnym zagrożeniem dla bocianów – powiedziała PAP dr Natalia Tańska z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ptaki zatruwają się, gdy zjadają gryzonie, które wcześniej połknęły truciznę. Tymczasem na Podkarpaciu rozpoczęły się tegoroczne sejmiki bocianów.

Jeżeli pożywienia jest mało i jest ono ubogie, to oczywiście stanowi to problem, ale bardziej szkodzi bocianom człowiek - powiedziała PAP dr Natalia Tańska z Wydziału Biologii, Ochrony Przyrody i Zrównoważonego Rozwoju Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Jak wyjaśniła naukowczyni, jednym z zagrożeń są substancje wykorzystywane do zwalczania gryzoni. - Wykładamy trutki na myszy i szczury. Gryzonie je zjadają, a później padają ofiarą bocianów. W ten sposób ptaki również się zatruwają i trafiają do ośrodków pomocy dla dzikich zwierząt - dodała Tańska.

Brak płazów w diecie: Drastyczny spadek liczby żab i ropuch

Drugim problemem jest dostępność naturalnego pokarmu. Zdaniem badaczki szczególnie widoczny jest spadek liczby płazów, które są jednym z elementów diety bocianów.

Tańska porównała obecne obserwacje z sytuacją sprzed lat. - Kiedyś latem, gdy wieczorem jeździliśmy samochodem, trudno było nie spotkać na drodze ropuchy czy żaby. Wszędzie było ich pełno, wygrzewały się na asfalcie. Teraz, żeby zobaczyć ropuchę czy żabę, trzeba mieć dużo szczęścia. W tym roku widziałam jedną - powiedziała.

Kondycja populacji na Podkarpaciu i pierwsze sejmiki

Mimo tych problemów obserwacje prowadzone na Podkarpaciu nie wskazują obecnie na gwałtowne pogorszenie kondycji lokalnej populacji bocianów. Większość monitorowanych gniazd jest zajęta, a w wielu z nich wychowywały się co najmniej dwa młode.

Przed jesienną migracją bociany gromadzą się w miejscach bogatych w pokarm. Na Podkarpaciu pierwsze większe skupiska bocianów, nazywane sejmikami, zaczęły w tym roku pojawiać się na początku sierpnia, zgodnie z naturalnym rytmem ich życia. Ptaki wybierają przede wszystkim świeżo skoszone łąki, pastwiska i tereny podmokłe, gdzie mogą znaleźć więcej pokarmu.

Jak naprawdę wyglądają bocianie sejmiki?

Zachowanie bocianów podczas sejmików nie oznacza jednak, że ptaki wspólnie ustalają termin odlotu czy trasę wędrówki.

To nie są wcześniej umówione spotkania. Bociany po prostu pojawiają się w miejscach, gdzie jest dużo pokarmu. Z czasem gromadzi się ich tam coraz więcej. Młode mogą przy tym obserwować zachowanie dorosłych osobników i korzystać z ich doświadczenia - wyjaśniła Tańska.

Zgromadzenie na żerowisku pozwala ptakom przygotować się do jednej z najdłuższych podróży, jakie odbywają w ciągu roku. W zależności od miejsca zimowania bociany mają do pokonania około 5-10 tys. km. Nie pokonują jednak tej trasy jednym lotem, w ciągu dnia mogą przemierzać od około 100 do 300 km, zatrzymując się na żerowanie i odpoczynek.

Wykorzystanie kominów termicznych i wpływ pogody na lot

Podczas wędrówki bociany wykorzystują przede wszystkim prądy termiczne, dzięki którym mogą pokonywać znaczne odległości bez ciągłego aktywnego machania skrzydłami.

Bociany nie lecą cały czas aktywnym lotem, czyli nie machają bez przerwy skrzydłami. Wykorzystują tak zwane kominy termiczne - ciepłe powietrze unoszące się znad nagrzanej ziemi. Dzięki temu mogą się wznosić i przemieszczać jak szybowce - powiedziała naukowczyni.

Taki sposób przemieszczania się sprawia, że ptaki są szczególnie zależne od warunków atmosferycznych. Podczas burz i innych niekorzystnych zjawisk pogodowych pozostają na miejscu i czekają na poprawę warunków.

Harmonogram odlotów: Dlaczego niektóre bociany lecą później?

Termin rozpoczęcia migracji zależy m.in. od zakończenia lęgów i usamodzielnienia się młodych, a także od długości dnia i temperatury, zwłaszcza w nocy. Tegoroczne obserwacje nie wskazują, aby bociany na Podkarpaciu rozpoczęły przygotowania do odlotu wyjątkowo wcześnie.

Tańska dodała przy tym, że jej zdaniem w tym toku młode bociany zaczęły naukę latania z niewielkim opóźnieniem. Jeszcze na początku sierpnia część młodych pozostawała w gniazdach, ćwicząc lot i korzystając z pokarmu przynoszonego przez rodziców.

Zanim wylecą, muszą dużo ćwiczyć. Machają skrzydłami, próbują latać i stopniowo nabierają wprawy. W tym roku mam wrażenie, że ten proces rozpoczął się nieco później - powiedziała Tańska.

W pierwszej kolejności odlatują zwykle młodsze ptaki oraz osobniki, które straciły lęg. Później ruszają bociany, które wychowały młode, ponieważ po sezonie lęgowym potrzebują więcej czasu na odbudowanie zapasów energii.

Wyprowadzenie lęgu to ogromny wysiłek energetyczny zarówno dla samicy, jak i samca. Dlatego ptaki, które wychowały młode, potrzebują trochę więcej czasu, żeby uzupełnić zapasy energii i odlatują nieco później. To normalne, że jeszcze w połowie września można spotkać osobniki słabsze czy takie, które wcześniej chorowały i dopiero wtedy wyruszają do Afryki - wyjaśniła Tańska.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.