W odróżnieniu od polskiej prawicy Orban nie brzydzi się wschodniego kapitału. Bez przetargu zamierza powierzyć Rosatomowi rozbudowę elektrowni atomowej. A wymiana handlowa z Chinami bije dziś rekordy
Rosjanie mogą dostać zlecenie na rozbudowę węgierskiej elektrowni jądrowej w Paks bez przetargu. Nieoficjalnie wiadomo, że formalności zostały uzgodnione podczas wczorajszej roboczej wizyty premiera Viktora Orbana w Moskwie. Powstała w czasach komunistycznych siłownia wytwarza 43 proc. potrzebnego Węgrom prądu.
Poza Rosjanami do budowy dwóch bloków energetycznych w siłowni pretendowały też francuska Areva i japońsko-amerykański Westinghouse. O tym, kto dostanie zlecenie warte nawet 10 mld dol., miały zadecydować wyniki przetargu. Jednak kwestia zostanie rozstrzygnięta poza konkursem na korzyść Rosatomu. – Wszystko wskazuje na to, że przetarg się nie odbędzie, teoretycznie wbrew zasadom UE. Jednak w tym przypadku mowa o rozbudowie działającej elektrowni, a nie o budowie nowej. Na tej podstawie można mieć nadzieję, że UE nie zgłosi zastrzeżeń – mówi portalowi Gazieta.ru rozmówca biorący udział w negocjacjach.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.