Premier Egiptu Hazem Beblawi nazwał Bractwo Muzułmańskie organizacją terrorystyczną. Państwowa agencja MENA, pisząc o tym, cytuje rzecznika szefa rządu.
Wypowiedź premiera jest reakcją na dwa nocne wybuchy, w których ucierpieli przedstawiciele sił bezpieczeństwa. W Al Mansurze, położonej na północ od Kairu potężna eksplozja bomby ukrytej w samochodzie zniszczyła część budynku koszar policji. Zginęło co najmniej 14 osób, a 110 jest rannych. Większość poszkodowanych to policjanci.
Wśród rannych jest między innymi szef sił bezpieczeństwa prowincji. Świadkowie relacjonują, że siła wybuchu była tak duża, iż odczuwano ją w promieniu 20 kilometrów.
W innej miejscowości, położonej w delcie Nilu, wybuch zabił trzy osoby, a 50 jest rannych. Tu do eksplozji doszło w pobliżu siedziby służb bezpieczeństwa.
Na razie nikt nie przyznał się do przeprowadzenia ataków. Wiadomo jednak, że w ostatnich miesiącach, po obaleniu prezydenta Mohammeda Mursiego, w Egipcie nasiliły się zamachy islamskich ekstremistów. Od 3 lipca, kiedy armia przeprowadziła zamach stanu, w atakach na siły bezpieczeństwa w całym kraju zginęło ponad sto osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)