Urzędniczka zwolniona z pracy, ale biurowiec na Placu Zamkowym i tak stanie

Warszawa
WarszawaShutterStock
5 listopada 2013

Naczelnik śródmiejskiego wydziału architektury w stolicy już pożegnała się z pracą - poinformowała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz.

Dymisja ma związek z aferą wokół budowy nowoczesnego biurowca tuż obok stołecznej Starówki. Okazało się, że jednym ze współtwórców kontrowersyjnego projektu budynku zaakceptowanego przez urzędniczkę jest jej syn.

Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz cofnęła już pani naczelnik wszelkie pełnomocnictwa. Dodaje jednak, że samej budowy już raczej nie da się powstrzymać. "Czekam na jeszcze jedną opinię. Jednak jedna z tych, które zostały wydane mówi o tym, że z punktu widzenia formalno-prawnego nie ma wady tej decyzji. Natomiast co innego jest zachowanie etyczne i z powodu utraty zaufania pani naczelnik podała się do dymisji" - mówi prezydent stolicy.

Ratusz wszczął już kompleksową kontrolę w sprawie budowy kontrowersyjnego biurowca. Inwestycja nieopodal warszawskiej Starówki ma kosztować 130 milionów złotych. Biurowiec ma stanąć u zbiegu ulic Podwale i Senatorskiej. Obecnie znajduje się się tam parking. Przed II wojną światową stała tam kamienica, która jednak została zniszczona we wrześniu 1939 roku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.