Zaskoczenie, zdumienie, zachwyt, a może tylko zadowolenie. Mam nadzieję, że jedna z tych emocji (albo inna niewymieniona) pojawiła się, gdy dzisiejsze wydanie Dziennika Gazety Prawnej trafiło do Państwa rąk. Oczywiście liczę, że miała ona charakter pozytywny i że każdego kolejnego dnia będzie się pogłębiać. Bo przy tych zmianach, jak przy każdych, chodziło nam o wzrost Państwa zadowolenia z treści, które prezentujemy, ze sposobu ich podania i łatwości odnalezienia.
Pisząc o pozytywnym odbiorze, miałam do tej pory na myśli pierwszą stronę DGP, bo założyłam, że od niej zaczęli Państwo lekturę. A ta przeszła prawdziwą metamorfozę. Nie przypadkiem. To efekt czasów, w jakich żyjemy: wszędobylskiego internetu, zalewu informacji i wszechobecnych obrazów. Przyzwyczailiśmy się do szybkiego działania i decydowania. Również w kontekście tego, co będziemy czytać. I właśnie, żeby błyskawicznie zorientować się, o czym piszemy w DGP, i ułatwić wybór, od dziś nasza jedynka jest konstruowana na wzór witryny internetowej: dużo jest tu grafiki. Dotyczy to tylko pierwszej strony. Oczywiście wszystkie teksty pozostają na niezmienionym, rzetelnym poziomie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.