PiS o nagraniu z Tuskiem: Majcher zostanie. Wszystko skupi się na Schetynie

12 sierpnia 2013

Przecieki z wewnętrznego spotkania zaszkodzą PO. Tak publikację taśm przez tygodnik Newsweek komentuje Ryszard Czarnecki z PiS. Słychać na nich rozmowę o szefie gabinetu MSW Pawle Majcherze.

Wrocławski członek Platformy Obywatelskiej Henryk Koczan pytał premiera, jak to się stało, że nowy współpracownik ministra Sienkiewicza Paweł Majcher znalazł się na "tak ważnym i eksponowanym stanowisku w MSW". Działacz twierdził, że członkowie PO są zaniepokojeni, bo pamiętają go jako powiązanego z PiS "sprawnego funkcjonariusza mediów publicznych" z okresu "wzmożenia moralnego i IV RP".

Według europosła PiS takie przecieki obrócą się przeciwko PO i świadczą jedynie o skali emocji wewnątrz partii. Ryszard Czarnecki uważa, że nie ma to większego znaczenia, czy taśmy były inspirowane przez Gowina przeciwko Tuskowi, Schetynę przeciwko Tuskowi, czy była to misterna prowokacja ludzi Tuska przeciwko Schetynie. Polityk podkreśla, że premier potrzebuje wroga by funkcjonować, a jest nim od dłuższego czasu Grzegorz Schetyna, na którym skrupi się cała sytuacja.

Dziś w Sygnałach Dnia szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz powiedział, że o sprawę należy pytać Grzegorza Schetynę. Zaznaczył też, że wie, jaka jest przeszłość szefa jego gabinetu politycznego, jednak nie ma to wpływu na pełnioną przez niego funkcję. Minister dodał, że - jak przypuszcza - Paweł Majcher pozostanie na stanowisku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.