Kolejne spięcie między PO a PSL na Podkarpaciu. Po utracie stanowiska marszałka sejmiku wojewódzkiego, koalicja rządząca nie może się porozumieć w sprawie wspólnego kandydata w wyborach uzupełniających do Senatu.

Chodzi o mandat po senatorze PiS Władysławie Ortylu, który został wybrany nowym marszałkiem Podkarpacia. Według Platformy, kandydat na senatora będzie zgłoszony wspólnie z PSL. Tak jeszcze dziś rano mówił o tym w Radiu Rzeszów szef Platformy na Podkarpaciu poseł Zbigniew Rynasiewicz. W poprzednich wyborach do Senatu w tym okręgu był wspólny kandydat i myślę, że w tych wyborach będziemy chcieli zrobić podobnie - oświadczył polityk PO.

Wypowiedź koalicjanta zaskoczyła ludowców. Kilka godzin później szef klubu PSL Jan Bury powiedział na antenie radiowej Jedynki, że o wspólnym kandydacie nie ma mowy. Na pewno PSL wystawi swojego kandydata i z tego, co się domyślam także koledzy z Platformy, SLD i Solidarnej Polski wystawią swoich - zaznaczył Jan Bury. Dodał, że nazwisko kandydata PSL zostanie ogłoszone w dzień wyznaczenia daty wyborów uzupełniających.

Wybór nowego senatora musi się odbyć najpóźniej 3 miesiące po wygaszeniu mandatu senatora Władysława Ortyla.