Zdaniem szefa PE ogłoszenie przez Camerona referendum w sprawie pozostania Wielkiej Brytanii w Unii, jest grą niebezpieczną, będącą taktyką w wewnętrznych rozgrywkach politycznych. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego jest przekonany, że chęć renegocjowania przez Londyn członkostwa w Unii i akceptowanie przez nią jedynie części unijnego prawa, byłoby groźnym precedensem, prowadzącym do dezintegracji i potencjalnie do rozpadu Unii.
Martin Schulz stwierdził, że Wielka Brytania w dobie globalizacji nie powinna być zainteresowana zredukowaniem swojego statusu w Unii i nie powinna stać się uczestnikiem drugiej kategorii. Co oznaczałoby osłabienie swego wpływu na sprawy europejskie i światowe. Unia - jak dodał - potrzebuje silnej Wielkiej Brytanii, jako pełnoprawnego członka.