Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w piątek, że list prezydent USA Barack Obamy jest wyrazem hołdu zarówno dla Jana Karskiego, jak i dla ofiarnego poświęcenia Polaków w czasie II wojny światowej.

"Z satysfakcją przyjmuję bardzo szybką reakcję na mój list ze strony pana prezydenta Obamy. Również z satysfakcją przyjmuję wyrażenie przez prezydenta Stanów Zjednoczonych żalu i ubolewania z powodu pomyłki, którą nieświadomie popełnił, bez złych - w moim przekonaniu - intencji" - powiedział Komorowski.

Jego zdaniem otrzymana korespondencja to "ważny" i "bardzo potrzeby gest prezydenta Stanów Zjednoczonych". "W moim przekonaniu jest to list naszego ważnego sojusznika i dobrego przyjaciela" - podkreślił.

Komorowski: Przyjąłem przeprosiny od rzecznika MSZ

Przyjąłem przeprosiny od rzecznika MSZ i uważam sprawę za zakończoną - powiedział prezydent Bronisław Komorowski, odnosząc się do sprawy wpisu Marcina Bosackiego na Twitterze, w którym ten jako pierwszy poinformował o liście Baracka Obamy do polskiego prezydenta.

Rzecznik MSZ Marcin Bosacki poinformował w piątek na Twitterze, że prezydent USA Barack Obama przesłał list prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu.

Prezydent: Będę miał propozycje dla MSZ ws. deklaracji Obamy

Komorowski zapowiedział, że będzie miał dla MSZ propozycje dotyczące wykorzystania bezprecedensowej - jak podkreślił - deklaracji, zawartej w liście prezydenta USA Baracka Obamy.

"Ja oczywiście będę miał propozycje dla MSZ, ale to już są kwestie natury bardziej operacyjnej" - powiedział prezydent.

"Liczę na to, że wspólnym wysiłkiem MSZ będzie potrafił wykorzystać to wydarzenie" - zaznaczył Komorowski. Jak podkreślił, jest ono bezprecedensowe nie tylko od strony negatywnej, ale również korzystnej dla Polski, jaką jest "jednoznaczna deklaracja prezydenta Stanów Zjednoczonych".

Komorowski: List Obamy ważnym elementem w walce o prawdę historyczną

Prezydent powiedział, że list Baracka Obamy może być ważnym elementem w walce o prawdę historyczną. Poprzez list Polska zyskała ważnego sojusznika w walce z niesprawiedliwymi określeniami - podkreślił Komorowski.

"To co się wydarzyło w ostatnich dniach oraz odpowiedź prezydenta Stanów Zjednoczonych, może okazać się w moim przekonaniu bardzo ważnym momentem w walce o prawdę historyczną" - powiedział Komorowski.

"Poprzez ten list Polska zyskała ważnego sojusznika w walce z wprowadzającymi w błąd, niesprawiedliwymi, a często dla nas bolesnymi określeniami: polskie obozy śmierci" - mówił.

"Jestem przekonany, że władze i instytucje państwa polskiego, ze szczególnym wskazaniem na resort spraw zagranicznych, potrafią odpowiednio wykorzystać deklarację prezydenta Stanów Zjednoczonych w dalszej, skutecznej walce o wykorzenienie mylących, bolesnych i nieprawdziwych określeń funkcjonujących w języku publicznym poza Polską" - zaznaczył prezydent.

Prezydent Barack Obama napisał w liście do prezydenta Bronisława Komorowskiego, że nieumyślnie użył sformułowania "polski obóz śmierci" w swoim przemówieniu. Wyraził ubolewanie z powodu tego błędu.