Na pewno jesteśmy na celowniku - powiedział Roman Polko w Poranku TVN2 pytany o to, czy Polska przed Euro 2012 jest tak samo zagrożona zamachami terrorystycznymi jak Ukraina. W piątek w Dniepropietrowsku na Ukrainie doszło do czterech wybuchów. 29 osób, w tym dziesięcioro niepełnoletnich, zostało rannych.
Były szef GROM ocenił, że powodem zamachów na Ukrainie jest najprawdopodobniej podłoże wewnętrzne. "W przeciwieństwie do Polski Ukraina jest krajem mało stabilnym i tego typu zdarzenia mają tam miejsce nie pierwszy raz" - powiedział Polko w TVN 24.
Dodał jednak, że bez względu na to, jaki był powód zamachów, jest to uderzenie w Euro 2012. Polko podejrzewa, że teraz wielu kibiców turnieju zrezygnuje z wyjazdu na mecze na Ukrainie.
Roman Polko pytany, czy Polska również jest zagrożona podobnymi incydentami, powiedział, że "na pewno jesteśmy na celowniku" i jesteśmy "sondowani".
Dlatego generał zaapelował: "Patrzmy co dzieje się dookoła. Zwracajmy uwagę na pozostawiane bagaże. Nie bójmy się, że ktoś powie, że jesteśmy zbyt ostrożni".
- Polscy świadkowie wybuchów w Dniepropietrowsku: przerażające
- Zamachy na Ukrainie: W Dniepropietrowsku wybuchły cztery ładunki; 30 osób jest rannych
- Ukraińska opozycja twierdzi, że wydarzenia w Dniepropietrowsku były inspirowane przez władze
- ABW uspokaja: zamachy na Ukrainie - bez związku z Euro 2012 w Polsce
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu