Im bliżej wyborów prezydenckich, tym gorzej stoi rosyjski budżet. W styczniu deficyt krajowych finansów wyniósł 0,5 proc. PKB, co stanowi najgorszy wynik od dekady.
Z dziurą w budżecie Rosja zwykle boryka się pod koniec roku. Tym razem rząd zdecydował się jednak na zwiększenie wydatków już na początek roku ze względu na zaplanowane na 5 marca wybory prezydenckie. O tym – jak twierdzą analitycy Credit Suisse – świadczy ich struktura. Na pierwsze miejsce na liście wydatków państwa trafiły świadczenia socjalne. W styczniu na te cele z budżetu wydał o 20 proc. więcej niż w tym samym miesiącu zeszłego roku. Ważną częścią wydatków są też transfery pieniężne do regionów. W ciągu stycznia wydano aż 13 proc. od całości zaplanowanych na ten cel wydatków w 2012 r.
– Używanie stanowiska dla realizacji celów osobistych to rosyjska tradycja polityczna. – mówi DGP Paweł Salin z moskiewskiego Centrum Politycznej Koniunktury Rosji. Wcześniej do swojej kampanii wyborczej Putin wciągnął także krajowe spółki energetyczne. Pod presją władz, do zamrożenia cen paliwa zobowiązały się firmy naftowe. Zakaz podnoszenia cen dostali także krajowi producenci prądu i gazu. – Takie zachowanie obróci się przeciwko władzy. Społeczeństwo przyzwyczaja się do dużych prezentów od państwa, a rząd tak naprawdę nie ma pieniędzy na realizację obietnic – uważa Salin.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.