"Ja go oczywiście na zawsze zapamiętam z 1977 r., kiedy na jesieni spotkaliśmy się na Śnieżce - ludzie KSS KOR i ludzie Karty 77. I tam została nawiązana ta współpraca, która się potem rozwijała, która była rozwijana przez Solidarność Polsko-Czechosłowacką z główną siedzibą we Wrocławiu. Ta współpraca była bardzo daleko idąca. To dotyczyło wydawnictw, to dotyczyło kolportażu, maszyn poligraficznych itd.
Potem takie spotkania mieliśmy gdzieś w Sudetach w pobliżu miejsca, w którym Havel miał willę. W tych wszystkich spotkaniach uczestniczył Havel i on był nieformalnym przywódcą Karty 77. Dla nich przyszły w roku 1979 r. bardzo ciężkie czasy. Cała Karta została aresztowana i wtedy my wspólnie z grupą Sacharowa z Moskwy podjęliśmy wspólną uchwałę solidaryzującą się z aresztowanymi działaczami Karty.
To były bardzo bliskie stosunki. Muszę powiedzieć, że mi największą chyba frajdę, jaką miałem w związku ze współpracą z Kartą, sprawiło zdarzenie z 1983. Siedziałem w więzieniu i nagle dostałem widokówkę, którą przysłali mi przyjaciele właśnie z Karty 77. Wtedy Petra Uhla wypuścili z więzienia. Oni się zebrali na takim spotkaniu i tam kilkanaście osób podpisało się na kartce z życzeniami pomyślności dla mnie. Zostało to dopuszczone do mnie i tę kartkę zachowuję jako wielką pamiątkę".