Gdzie był 13 grudnia minister Sikorski? Wpięte w klapy flagi polskie kontra europejskie oraz pióro, którym Lech Kaczyński podpisał traktat lizboński. No i suwerenność – straciliśmy ją czy nie?
To zostanie najlepiej zapamiętane z wielogodzinnej debaty w Sejmie o przyszłości Unii. Najbardziej merytorycznie wypadł Donald Tusk. Było to o tyle łatwe, że nie miał godnych siebie przeciwników. Pseudopolemiki większości przedstawicieli opozycji to dramat. I kolejne potwierdzenie tezy, że rolę krytyka rządu dysponującego argumentami, a nie pustymi hasełkami przejęła na siebie część publicystów i ekonomistów.
A przecież premier mówił o rzeczach niesłychanie istotnych, jeżeli chodzi o europejską politykę Polski, z priorytetem w postaci ratowania strefy euro na czele. Czy ustalenia poczynione na ostatnim szczycie Unii, np. kwestia zaangażowania finansowego Polski w obronę bankrutów, to kwestia niewymagająca dyskusji? Widać nie, jak uznała opozycja, wywijając populistyczną szabelką.